Zagadkowy korytarz

W kryptach bazyliki NNMP archeolodzy trafili na kolejne pomieszczenia sprzed setek lat. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, chełmianie wkrótce będą mogli sami ocenić, czy to ciekawe odkrycia.

Archeolodzy od kilku miesięcy pracują w podziemiach bazyliki na Górze Chełmskiej. To tu znajdują się m.in. pozostałości XIII-wiecznej cerkwi wybudowanej za czasów Daniela Romanowicza. Naukowcy natrafiają tam na kolejne odkrycia. Dotąd w kryptach znaleziono już szczątki ponad dwustu osób, w tym duchownych i szlachciców. Interesującym odkryciem był też kilkudziesięciometrowy tunel. Naukowcy wiedzieli z różnych źródeł, że istnieją tego typu połączenia kościoła z sąsiednim klasztorem Bazylianów. Ostatnio naukowcy natknęli się na kolejne niezwykłe pomieszczenia, w tym na zamurowane przejście z klasztoru do krypt. Odsłonięto jego łukowe sklepienie.
– W zakrystii północnej badaliśmy pozostałości trzynastowiecznych murów – mówi Stanisław Gołub, chełmski archeolog. – Jest tam prostokątna absyda (pomieszczenie przylegające do świątyni – przyp. red.), do której w czternastym wieku zrobiono przejście, które odkryliśmy. Z punktu widzenia planowanej rewitalizacji to ważne odkrycie.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem zarówno przejście, jak i pozostałe odkrycia w kryptach mają zostać udostępnione do zwiedzania turystom. Niewykluczone, że nastąpi to już w przyszłym roku. Trwające obecnie badania archeologów finansowane są przez miasto w ramach umowy z parafią NNMP. Niedawno odtworzono wejście do podziemi bazyliki, które istniało w czasie drugiej wojny światowej. Nie jest to jednak dawne, główne wejście do krypt.
– Z opisów znajdujących się w źródłach można wyczytać, że wejście główne znajdowało się w posadzce, a przejście do niego było z północnej zakrystii – mówi Paweł Wira, p.o. kierownika chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. (mo)