Zajrzeli do śmietników

Świdniccy samorządowcy sprawdzili jak mieszkańcy radzą sobie z segregacją odpadów.

Jak świdniczanie radzą sobie z segregacją śmieci? – odpowiedź na to pytanie miała dać kontrola, jakiej wspólnie z przedstawicielami miasta dokonała spółka Remondis. Wnioski: powinniśmy się jeszcze bardziej przykładać, bo nie zawsze segregujemy prawidłowo.

Przedstawiciele spółki Remondis wspólnie z urzędnikami z ratusza, pracownikami spółdzielni mieszkaniowej oraz radnymi Marcinem Magierem (klub burmistrza Jaksona) oraz Ireneuszem Szutko (ŚWS) przeprowadzili wyrywkową kontrolę zawartości śmietników. Miała ona zweryfikować, jak świdniczanie radzą sobie z segregacją śmieci na poszczególne frakcje.

Przypomnijmy, że mamy obowiązek dzielenia odpadów na pięć podstawowych grup: papier (pojemniki niebieskie), tworzywa sztuczne i metale (pojemniki żółte), szkło (pojemniki zielone), bio (pojemniki brązowe) i odpady zmieszane (powinny trafiać do pojemników w kolorze czarnym). Kontrola sprawdziła zawartość pojemników wolno stojących jak i tych znajdujących się wewnątrz wiat śmietnikowych.

– Co prawda w większości przypadków wykryto pewne nieprawidłowości, ale wyniki w pojemnikach zamkniętych w wiatach były znacznie bardziej optymistyczne. Przedstawiciele firmy Remondis szacują, iż ok. 60 proc. wszystkich śmieci podlega recyklingowi – mówi radny Marcin Magier. – W trakcie kontroli zauważyliśmy jednak, że wciąż istnieje problem z pozostawieniem resztek żywności na zewnątrz kontenerów, a z takiej „stołówki” chętnie korzystają szczury i ptaki, czy nawet lisy.

Zgodnie z prawem, za niesegregowanie śmieci może nas spotkać kara pieniężna w wysokości dwu- lub trzykrotnej opłaty śmieciowej. (w)