Zamieszanie z liderem

Lider jest tylko jeden, ale na listach PiS-u do sejmiku, liderów jest niby dwóch…

Zdzisław Szwed, lider listy Prawa i Sprawiedliwości do sejmiku województwa lubelskiego, nie ukrywa, że postawa partyjnego, młodszego kolegi ze Świdnika irytuje go. – Nie widziałem nigdy dwóch liderów. Zawsze jest jeden. Byłem zaskoczony tym, co mój partyjny kolega ze Świdnika napisał na swoich banerach – podkreśla Szwed.

Konrad Sawicki, startujący do sejmiku z drugiego miejsca, nazwał siebie liderem PiS do sejmiku, choć w prawym górnym rogu umieścił cyfrę „dwa”. Od kilkunastu dni banery z jego wizerunkiem można znaleźć w wielu miejscach na terenie miasta i w okolicy. –

Rozmawiałem z nim i tłumaczyłem mu, że zachował się nieelegancko. Interweniowała też wicemarszałek sejmu Beata Mazurek. W ten sposób nie prowadzi się kampanii wyborczej, tym bardziej, że obaj kandydujemy z tego samego komitetu. Nie wiem, czy tym sposobem chce zabiegać o głosy mieszkańców Chełma? Odpowiedział mi, że konkretnie chodziło mu o lidera listy PiS-u ze Świdnika.

Skoro tak, to dlaczego powiesił banery również w Chełmie i innych miejscowościach? Wiem też, kto pomaga mu w prowadzeniu kampanii wyborczej na terenie naszego miasta i powiatu. Są to osoby, które jeszcze nie tak dawno były związane z chełmskimi strukturami PiS i kandydowały z naszych list w poprzednich wyborach – opowiada Z. Szwed.

Chełmski kandydat PiS do sejmiku spokojnie jednak podchodzi do wyborów. – Wierzę, że mieszkańcy Chełma oddadzą swoje głosy na kandydatów stąd, a nie spoza miasta – przekonuje Zdzisław Szwed.

Nie pierwszy raz kandydat spoza Chełma próbuje wprowadzić mieszkańców miasta w błąd. Przed trzema laty obecna posłanka Agata Borowiec przekonywała wszystkich chełmian, że jest stąd… Tyle tylko, że z takim samym przekazem wyszła do mieszkańców również Zamościa i Białej Podlaskiej. (s)