Zamieszanie z matematykami

Rodzice trzecioklasistów z II LO są zrozpaczeni. Co roku w szkole zmienia się nauczyciel matematyki, na czym – według nich – tracą ich dzieci. A w maju egzamin maturalny…

– To, co w II LO dzieje się z lekcjami matematyki, trudno opisać – mówi rodzic jednego z uczniów. – Nasze dzieci w maju przyszłego roku zdają maturę z matematyki, a mają kolejnego nauczyciela tego przedmiotu. Większość z nich wybrała klasę o profilu matematyczno-informatyczno-fizycznym, ze względu na innowacyjny program z matematyki. Nauczyciel, który przygotował program i realizował go w pierwszej klasie, przed kolejnym rokiem szkolnym poszedł na długotrwałe zwolnienie lekarskie. W drugiej klasie zastąpiła go inna matematyczka. Od 1 września br. znów kolejny nauczyciel prowadził lekcje, a kilka dni temu pani dyrektor podjęła decyzję o ponownej zmanie nauczyciela. Za kilka miesięcy matura, a nasze dzieci muszą chodzić na korepetycje, by ją zdać. Mają spore zaległości – denerwuje się rodzic.
Augustyn Okoński, dyrektor Wydziału Oświaty w chełmskim magistracie przyznaje, że był problem z zatrudnieniem nauczyciela matematyki w II LO. W ubiegły czwartek przyszli do niego, z prośbą o interwencję, zaniepokojeni rodzice uczniów. – Matematyczka ucząca tę klasę w ubiegłym roku szkolnym, dostała godziny u pierwszoklasistów, bo wszystko wskazywało na to, że do pracy wróci nauczyciel, który przygotował innowacyjny program z matematyki i uczył te dzieci w pierwszej klasie – wyjaśnia Okoński. – Tak się nie stało. W okresie wakacji poszukiwaliśmy nauczycieli matematyki z innych szkół, proponowaliśmy godziny w II LO, ale nikt nie był zainteresowany. Wszyscy tłumaczyli się brakiem czasu i nadmiarem obowiązków. Dlatego też zgodziliśmy się na powrót do nauczania w szkole emerytowanej nauczyciel matematyki, która od kilku dni prowadzi z młodzieżą zajęcia. To doświadczony pedagog. Wierzę, że dobrze przygotuje młodzież do matury – dodaje Okoński.
Podobnie uważa Marta Klasura. – Pani, która wróciła do nas do szkoły, jestem przekonana, podoła obowiązkom, bo to świetny nauczyciel. Skąd całe zamieszanie? Nauczyciel, który opracował program autorski, 30 czerwca br. wrócił do szkoły ze zwolnienia lekarskiego. Z początkiem roku szkolnego poprosił o 6-tygodniowy urlop za poprzednie wakacje, podczas których przebywał na chorobowym i zgodnie z przepisami, te wolne dni należały mu się. W międzyczasie znów dostarczył zwolnienie lekarskie. Kiedy wyzdrowieje i wróci do pracy, nie wiadomo. Nauczyciel, który zastępował go od 1 września, po 6 tygodniach zrezygnował z nauczania klasy trzeciej. Ma aż 31 godzin w szkole i jego decyzja jest dla mnie zrozumiała. Rozmawiałam z innymi fachowcami, nikt nie chciał jednak podjąć próby realizacji autorskiego programu z matematyki. Dlatego też byłam zmuszona zatrudnić emerytowaną bardzo dobrą i szanowaną nauczyciel. Nie ma obaw, jestem pewna, że młodzież będzie należycie przygotowana do matury. Tygodniowo ta klasa ma aż osiem godzin matematyki – tłumaczy M. Klasura. (s)