Zarobił na rozstaniu

Prawie 108 tysięcy złotych odprawy i niemal 19 tysięcy złotych wynagrodzenia z tytułu zakazu konkurencji otrzymał Andrzej Pruszkowski po tym, jak został odwołany z zarządu PGE Dystrybucja. W sieci zawrzało.


Związany z Prawem i Sprawiedliwością Andrzej Pruszkowski to były prezydent Lublina. Rządził miastem w latach 1998 – 2006. W kolejnych latach był radnym Sejmiku Województwa Lubelskiego. Po przegranych wyborach prezydenckich, był m.in. wiceprezesem TBS „Nowy Dom”, a od marca 2016 roku zasiadał w zarządzie PGE Dystrybucja z miesięczną pensją prawie 20 tys. zł. 12 grudnia 2018 roku A. Pruszkowski został odwołany.

Krzysztof Jakubowski, prezes Fundacji Wolności, poprosił zarząd spółki o udostępnienie informacji, ile wyniosła odprawa dla Pruszkowskiego. Znamy już jej wysokość. Suma robi wrażenie. – Odprawa wyniosła 107,7 tys. złotych, w tym podatek VAT w kwocie 27, 6 tys. złotych – poinformowali Seweryn Kędra i Zbigniew Dżugaj, aktualni wiceprezesi PGE Dystrybucja. To jednak nie wszystko. – Andrzej Pruszkowski otrzymał też wynagrodzenie z tytułu zakazu konkurencji w wysokości 18,9 tys. złotych, w tym podatek VAT w kwocie 4,6 tys. złotych – czytamy w odpowiedzi, którą otrzymał Jakubowski.

W sieci zawrzało, choć komentarze internautów były zróżnicowane. „To jest po prostu niesmaczne”, „Za co?”, „W spółkach giełdowych to norma. Tak było od dawna i nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Odprawy nie są problemem. Problemem jest to, kogo powołuje się do zarządzania i jak częste są odwołania.

Jeśli do technicznych spółek powołuje się do zarządu, historyków, socjologów, geografów itp., a za chwilę ich odwołuje i płaci im odprawy to jest patologia. Jeśli odchodzi wieloletni członek zarządu, z wiedzą, doświadczeniem i wykształceniem to odprawa wraz z zakazem konkurencji przez pewien czas nikogo nie powinna dziwić” – to wybrane opinie na facebookowym profilu Fundacji Wolności. GR