Zaufała oszustowi. Straciła całe oszczędności

Uwierzyła, że jej wnuczek spowodował śmiertelny wypadek na drodze i pilnie potrzebuje gotówki, by wymigać się od aresztu. Starsza pani przekazała oszustowi wszystkie swoje oszczędności.

Przez jakiś czas był spokój, ale wraz z końcem wakacji oszuści żerujący na seniorach znów się uaktywnili. W poniedziałek (27 sierpnia) dyżurny chełmskiej komendy otrzymał kolejne zgłoszenie o kradzieży pieniędzy metodą „na wnuczka”. Tym razem chodziło o mieszkankę osiedla XXX-lecie. Do 85-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za jej wnuczka. Udawał przestraszonego. Powiedział, że spowodował wypadek, w którym zginęła kobieta, a on potrzebuje pieniędzy, żeby uniknąć aresztu. Starsza pani przygotowała kopertę, włożyła do niej 10 tysięcy złotych i czekała na „kuriera”. Po jakimś czasie do jej drzwi zapukał nieznajomy, by odebrać gotówkę.

– Dopiero po kontakcie z córką kobieta zorientowała się, że została oszukana – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Trwa ustalanie personaliów oszustów, a policjanci po raz kolejny apelują o czujność i rezerwę w kontaktach z obcymi. – Nie dajmy się zwieść rozmówcy i zanim przekażemy mu jakiekolwiek pieniądze, skontaktujmy się z osobą za którą on się podaje i ustalmy, czy faktycznie potrzebuje naszej pomocy – przestrzega podkom. Czyż. (pc)