Zbraknie na oświatę i kulturę

Koszty utrzymania chełmskich placówek oświatowych i kulturalnych szybują w górę. Ich dyrektorzy liczą na dodatkowe pieniądze od miasta, a urzędnicy liczą się z tym, że będą musieli je dołożyć. – Będzie to odczuwalne, ale w tym roku sobie jeszcze poradzimy. Problem będzie w przyszłym roku – mówi Jakub Banaszek, prezydent Chełma.


– Realizacja tegorocznego budżetu wydaje się w normie, ale wydatki związane z realizacją zadań statutowych jednostek wykonano na poziomie od sześćdziesięciu do osiemdziesięciu procent, a zostaje przecież jeszcze sześć miesięcy – stwierdził radny Stanisław Mościcki na komisji oświaty, kultury i sportu, gdy radni zapoznawali się z informacją o przebiegu wykonania budżetu miasta i realizacji przedsięwzięć za pierwsze półrocze br. – Rozpoczął się nowy sezon grzewczy, a ceny energii poszły w górę. Jestem przekonany, że na oświatę zabraknie kilkanaście milionów złotych. Czy miasto zdaje sobie z tego sprawę i jest przygotowane na znalezienie dodatkowych pieniędzy?

Dorota Cieślik, zastępca prezydenta Chełma potwierdziła, że urzędnicy mają taką świadomość.

– Nie po raz pierwszy są takie problemy i pewne zachwiania – stwierdziła wiceprezydent Cieślik. – Znana jest sytuacja, że trzeba na oświatę środki przesuwać, dodawać. Naszym zadaniem będzie tak poprowadzić proces finansowy, aby jeśli są potrzeby – a one będą – to te środki należy wygospodarować i je zabezpieczyć chociażby w podstawowym zakresie.

Na kulturę też zabraknie

Na tym samym posiedzeniu dyrektorzy Chełmskiej Biblioteki Publicznej, Muzeum Ziemi Chełmskiej oraz Chełmskiego Domu Kultury pokazali radnym informacje dotyczące wykonania za pierwsze półrocze br. planów finansowych instytucji, którymi zarządzają. Obecny na spotkaniu dr Stanisław Gołub, chełmski archeolog stwierdził, że może dyrektorzy instytucji kultury nie chcieli tego „uwypuklać”, ale widać, że sytuacja tych placówek w drugiej połowie roku jest zła, a niedobór finansowy prawie każdej z nich jest rzędu 150-300 tys. zł. Radny S. Mościcki i w tym przypadku zwrócił uwagę, że w instytucjach tych pewnie wkrótce zabraknie pieniędzy.

– Po analizie wykonania kosztów we wszystkich trzech placówkach widać, że może jeszcze nie we wrześniu, ale w październiku zabraknie pieniędzy na funkcjonowanie. To kolejny problem, oprócz tych sygnalizowanych w oświacie. Każdej z tych instytucji przydałoby się więcej pieniędzy. ChDK ma możliwość zarabiania pieniędzy i jest mu łatwiej, ale możliwości biblioteki publicznej w tym zakresie są mniejsze, a możliwości muzeum pod tym względem są najmniejsze. Należy się zastanowić w przyszłym roku nad zwiększeniem dofinansowań dla tych placówek po to, aby mogły one zamknąć rok budżetowy. Tak, czy inaczej instytucje te będą musiały zapewne ograniczyć swą działalność, bo koszty radykalnie im wzrosną.

Do tych słów odniósł się Jakub Banaszek, prezydent Chełma, który stwierdził, że tego typu problemy mają także w innych samorządach. Zapewnił, że w tym roku miasto sobie z tym poradzi, choć konieczne będą przesunięcia budżetowe i będzie to „odczuwalne”. Skwitował, że tak naprawdę większy problem będzie dopiero w przyszłym roku.

W związku z rosnącymi cenami energii w chełmskich placówkach oświatowych, instytucjach kulturalnych oraz pozostałych jednostkach organizacyjnych miasta trwa wdrażanie planów oszczędnościowych. Jak informował ratusz opierają się one na „racjonalizowaniu mocy cieplnej w stosunku do faktycznego zużycia, optymalizacji krzywej grzewczej oraz racjonalnym i rozsądnym korzystaniu z energii elektrycznej, a także dostosowaniu zużycia do faktycznych potrzeb”. mo