Żegnaj, kochanie…

Kolejny rok z rzędu Chełm prowadzi pod względem liczby rozwodów.

To nie pierwsze statystyki Urzędu Statystycznego w Lublinie, które wskazują na to, że Chełm jest miastem rozwodów. Ten rekord przyznano nam już w ubiegłym roku. I wciąż utrzymujemy się na prowadzeniu.

– Z danych dotyczących liczby prawomocnie orzeczonych rozwodów według powiatów wynika, że w 2017 r. w przeliczeniu na 1000 osób najczęściej rozwodzili się mieszkańcy Chełma – czytamy w raporcie lubelskiego US.

W 2017 r. w całym województwie lubelskim rozwiodło się 3 347 par małżeńskich. Podobnie jak w latach ubiegłych częściej rozwodzili się mieszkańcy miast (61,2 proc. wszystkich rozwodów) niż wsi (38,8 proc.). W porównaniu z 2016 r.

liczba prawomocnie orzeczonych rozwodów w województwie była większa o 7 proc., a w stosunku do 2000 r. zwiększyła się o… 95,5 proc.

W 2017 r. w województwie lubelskim najczęściej rozwodziły się osoby, których małżeństwo trwało od 5 do 9 lat (24,6 proc. ogółu rozwodów), następnie od 10 do 14 (16,9 proc.), od 15 do 19 (14,5 proc.) i od 2 do 4 lat (12,3 proc.).

Wśród rozwiedzionych małżeństw 60,3 proc. posiadało dzieci. Wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi sąd najczęściej powierzał obojgu rodzicom (54,4% rozwodów małżeństw posiadających wspólne dziecko na wychowaniu), następnie matce (39,7%), a najrzadziej ojcu. (mg)