Żelechowski nie odpuszcza

Pogłoska o tym, że Bogusław Żelechowski odpuszcza start w wyborach na wójta Wierzbicy nie jest prawdziwa. Powiatowemu radnemu, związanemu do tej pory z G9, co prawda bliżej już do PSL Piotra Deniszczuka, ale i z kandydatką tej partii, prywatnie żoną starosty, będzie konkurował w wyborach na wójta gminy. – O ewentualnej współpracy czy przekazywaniu głosów będzie można mówić w drugiej turze, jeśli do niej dojdzie – mówi. Ale ciekawych pogłosek na temat startu w Wierzbicy jest więcej…


W roku wyborczym coraz ciekawej dzieje się w powiatowej polityce. Zaczęło się od podebrania grupie G9 przez PSL powiatowej radnej Doroty Łosiewicz. Potem okazało się, że z G9 „odprysnęła” Bezpartyjna Akcja Samorząd 2018 tworzona przez gminę Chełm i Kamień. G9 nie pozostała dłużna i do grupy dołączył wójt Wierzbicy Andrzej Chrząstowski a w zanadrzu ma jeszcze inne, ciekawe „transfery”.
Poza D. Łosiewicz związku z G9 nie czuje już chyba także drugi powiatowy radny, Bogusław Żelechowski. Zwłaszcza po tym jak do grupy, z którą był od początku, dołączył wójt Wierzbicy, czyli jego rywal w ostatnich wyborach. Żelechowski o mały włos nie wygrał wtedy z Chrząstowskim już w pierwszej turze. Do przekroczenia progu 50 proc. poparcia zabrakło mu tylko kilkudziesięciu głosów. W drugiej turze też poszło mu bardzo dobrze, a urzędujący wójt zebrał tylko nieznacznie więcej głosów. Żelechowski od razu zapowiadał, że wystartuje jeszcze raz. Potem kilka razy podtrzymywał swoją deklarację. Ale ostatnio pojawiła się pogłoska, że dogadał się ze starostą Piotrem Deniszczukiem i – żeby ustąpić miejsca Bożenie Deniszczuk – wystartuje tylko do rady powiatu.
– Nic się nie zmieniło i jeśli zdrowie pozwoli nie zamierzam rezygnować ze startu na wójta gminy – zapewnia Żelechowski. – Chciałbym za to przypomnieć, i będę to robił w kampanii, że obecny wójt Andrzej Chrząstowski zapowiadał publicznie przed ostatnimi wyborami, że to jego ostatnia kadencja. Ciekawe czy z tej obietnicy się wywiąże…
Żelechowski przyznaje, że jego drogi z G9, zwłaszcza po tym jak do grupy bez uprzedzenia go, dołączył wójt Chrząstowski, trochę się rozjechały.
– Gdyby tak, jak podczas ostatnich wyborów, można było kandydować do dwóch samorządów, to wystartowałbym także do rady powiatu – mówi. – Ale tym razem z listy PSL, jako kandydat bezpartyjny, bo uważam, że ilość inwestycji w gminie Wierzbica, jaką wykonał powiat w tej kadencji, zasługuje na uznanie i wsparcie.
W gminie mówi się, że Deniszczuk i Żelechowski są już po słowie i w razie wygranej podzielą się stanowiskami w urzędzie. Ale ciekawych pogłosek na temat wyborów w Wierzbicy jest więcej. Jedna z nich mówi, że Chrząstowski, który ma już wiek emerytalny, rzeczywiście na poważnie myśli o zakończeniu pracy. A żeby nie przechodzić całkiem na emeryturę, wystartowałby tylko do rady powiatu, w której jest znacznie mniej obowiązków. Nazwisk ludzi z jego otoczenia, którzy mogliby ubiegać się o stanowisko wójta, nie brakuje. Plotki mówią o przewodniczącym rady gminy Krzysztofie Wojewódzkim, byłym przewodniczącym Andrzeju Skrochockim, byłym radnym powiatowym Henryku Kamińskim… Bogumił Fura