Zeszli z kanapy, ruszyli na Jasną Górę

Około 2,5 tysiąca pielgrzymów wyruszyło w środę, 3 sierpnia spod lubelskiej archikatedry na Jasną Górę. W ciągu 12 dni przejdą ponad 320 kilometrów.
– Kiedy spotykaliśmy się w Lublinie przed Światowymi Dniami Młodzieży, to mówiliśmy, że Kraków zaczyna się w Lublinie. Teraz, wyruszając na pielgrzymkę, kontynuujemy to, co dokonało się w Krakowie – mówi ks. abp. Stanisław Budzik. – Papież mówił, żeby zejść z wygodnej kanapy, ubrać buty pielgrzyma i wpatrywać się w oblicze Matki Bożej. To właśnie czynią pielgrzymi.
W tym roku niosą oni intencję dziękczynną za Światowe Dni Młodzieży z prośbą o ich trwałe owoce. Ponadto podejmowane będą tematy związane z naszą historią. Organizatorzy chcą w ten sposób przypomnieć najważniejsze wydarzenia w dziejach ojczyzny, które ukształtowały naszą chrześcijańską tożsamość. Jest to nawiązanie do przeżywanej właśnie 1050. rocznicy chrztu Polski.
Pielgrzymka włącza się w różne akcje charytatywne. Podczas tegorocznej mszy św. udało się zebrać ponad 9,3 tys. zł. Za tę kwotę lubelska Caritas zakupi około 90 tornistrów w ramach akcji „Tornister pełen uśmiechów”.

Doświadczeni i nowi pątnicy

Sławek Flis z grupy 13. na pielgrzymce był 28 razy, ale mówi, że jest to czas, aby podziękować Bogu za wszelkie dobro. – Każdy swojej motywacji szuka sam. Moja z biegiem lat zamknęła się w słowach „Czym się Bogu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył?”. Sam często z upływem lat mam wątpliwości, czy dam radę, czy nie robię bliskim krzywdy, że ich pozostawiam i idę. W drodze okazuje się, że nagle komórka nie dzwoni, firma się nie zawaliła, podwładni nie nawalili – opowiada pątnik. – W domu się cieszą mimo rozłąki. Sprawy świata zostawione tam, w domu, powrócą prędzej czy później, ale być może tego spotkania w drodze z Chrystusem, który naucza, nie będzie dane już nigdy powtórzyć. Nigdy nie będzie tych samych ludzi obok, księdza, który przynudza lub natchnionego kaznodziei, który porywa. Nigdy nie będzie tak samo padał deszcz albo prażyło słońce. Wszystko jest tylko raz i drugi raz takie samo nie będzie, taka jest ta droga.
Co roku są też osoby, które zdecydowały się wyruszyć na pątniczy szlak po raz pierwszy.
– Od kilku lat, odwiedzając Częstochowę, marzyłam, by dotrzeć tam kiedyś na własnych nogach. Uważam to za rzecz, którą każdy powinien choć raz w życiu doświadczyć. I w końcu po kilku latach marzeń dorosłam, by podjąć to wyzwanie – mówi Katarzyna Charytanowicz, studentka UMCS. – Oczywiście mam wielkie obawy, czy sobie poradzę, jednak czuję, że to jest ten rok, gdy muszę zostawić wszystko za sobą, bezpieczeństwo, wygodę, odsunąć się od najbliższych, by zobaczyć coś więcej, gdyż w zgiełku dnia codziennego jest to niemożliwe.
W poniedziałek 8 sierpnia wszystkie kolumny się połączą i od tej pory będą iść wspólnie. Pielgrzymi dotrą na Jasną Górę w niedzielę 14 sierpnia.
Codziennie na stronie www.pielgrzymka.lublin.pl pojawiają się relacje i zdjęcia z trasy. Tam także dostępne są rozważania i konferencje.MG