Zginęła przez jego roztargnienie

Po miesiącu w szpitalu kobieta zmarła, a lekarz jednoznacznie stwierdził, że przyczyną jej śmierci były powikłania po obrażeniach, jakich doznała w wyniku potrącenia. Sprawca niebawem stanie przed sądem.

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie tragicznego wypadku z 11 maja tego roku. Akt oskarżenia przeciwko Łukaszowi S. z gminy Sawin (22 lata) jest już gotowy. Niebawem chłopak, przez którego zmarła 68-letnia chełmianka, zasiądzie na ławie oskarżonych Sądu Rejonowego w Chełmie.

Jak wynika z ustaleń śledczych, tamtego popołudnia kobieta wyszła z parku miejskiego i kierowała się w stronę ul. Reformackiej. Akurat przeprowadzała rower przez przejście dla pieszych, gdy nagle uderzył w nią jadący lewym pasem od al. Armii Krajowej w kierunku „Kameny” Volkswagen Passat. Za kierownicą siedział Łukasz S. Kobieta odbiła się od szyby jego VW i upadła na jezdnię, a auto zatrzymało się na barierce przy przejściu.

Z licznymi złamaniami poszkodowaną natychmiast przetransportowano na chełmski SOR. Następnie została przewieziona do lubelskiej kliniki, a stamtąd znów do chełmskiego szpitala, gdzie 5 czerwca zmarła. Doszło do ostrej niewydolności oddechowo-krążeniowej spowodowanej masywnym zapaleniem płuc. Zdaniem lekarza były to jednak typowe powikłania u leżącej długo z powodu ciężkich obrażeń po wypadku (zaszedł więc związek przyczynowo-skutkowy).

Łukasz S. usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa z art. 177 par. 2 kk. Za spowodowanie wypadku, którego następstwem jest śmierć ofiary grozi mu nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Pozostający na wolności oskarżony przyznał się i wyjaśnił, że powodem, dla którego nie wyhamował przed kobietą na pasach, było jego roztargnienie oraz oślepiające słońce. (pc)