Ziarnko do ziarnka…

Rosną płace pracowników domu pomocy społecznej. Na razie nieznacznie i tylko w Nowinach, ale zawsze to jakieś „światełko w tunelu”. Niedawno pisaliśmy, że ponad połowa załogi ma tam zasadniczą pensję niższą niż wynosi obecnie minimalna płaca krajowa.


Na początku roku pisaliśmy o skandalicznie niskich zarobkach w powiatowych domach pomocy społecznej. W Nowinach, gdzie pracuje 150 osób, aż połowa załogi ma zasadniczą płacę niższą niż wynosi dzisiaj minimalna pensja krajowa. I gdyby nie dodatki stażowe, za pracę w weekendy i święta, albo wyrównawcze, nie zarabialiby nawet tych minimalnych 2100 zł brutto (1520 zł na rękę). A drobne podwyżki, które pracownicy dostawali przez kilka ostatnich lat, nie mogą dogonić minimalnej pensji.
W tym miesiącu sytuacja pracowników Nowin troszkę się poprawiła. Dyrektor wywiązał się z obietnicy i przyznał pracownikom podwyżki. Kwoty nie są powalające, ale zawsze to coś do skromnych budżetów. – Dzięki oszczędnościom i dobremu obłożeniu w placówce udało nam się wygospodarować pieniądze na podwyżki – mówi Marcin Kopciewicz, dyrektor DPS w Nowinach. – Pieniądze, od 120 do 220 zł brutto, dostali wszyscy pracownicy. W skali roku to dla naszego budżetu koszt około 300 tys. zł. Bogumił Fura