Zimny prysznic na inaugurację

WŁODAWIANKA – BIZON JELENIEC 1:2 (1:1)


0:1 – Samociuk (9 karny), 1:1 – Kawalec (43), 1:2 – Samociuk (48).

WŁODAWIANKA: Polak – Gontarz, Błaszczuk, Waszczyński, Naumiuk, Chodziutko, Skrzypek (80 Nielipiuk), Welman (87 Zabłocki), Magdysh (72 Kamiński), Musz (70 Król), Kawalec.

Włodawianka, druga drużyna poprzedniego sezonu, była zdecydowanym faworytem w meczu z beniaminkiem Bizonem Jeleniec. Spotkanie nie ułożyło się jednak po myśli podopiecznych trenera Mirosława Kosowskiego. Już w 9 min. goście objęli prowadzenie.

– Początek nie był dla nas korzystny – opowiada szkoleniowiec Włodawianki. – Straciliśmy gola po rzucie karnym. W szesnastce miał miejsce przypadkowy faul naszego zawodnika, ale przewinienie było i należało się z tym pogodzić. Bizon strzelił bramkę i cofnął się, czekając na kontrataki. Atakowaliśmy cały czas, wierząc, że zmienimy niekorzystny wynik. Tuż przed przerwą po akcji Welmana na skrzydle piłkę dostał Kawalec i doprowadził do wyrównania.

Po zmianie stron wydawało się, że Włodawianka ruszy zdecydowanie do przodu i strzeli kolejne gole. Tymczasem już w 48 min. po stracie piłki w środkowej strefie napastnik gości Samociuk znalazł się w sytuacji sam na sam z Danielem Polakiem i po raz drugi dał swojej drużynie prowadzenie.

– Popełniliśmy poważny błąd, który nas bardzo drogo kosztował – mówił po meczu trener Kosowski. – Sądziliśmy, że to my wyjdziemy na prowadzenie, a tymczasem trzeba było znów gonić wynik. Mieliśmy dużą przewagę i sporo czasu na odrobienie strat. Pomimo wielu rzutów rożnych, strzałów na bramkę przeciwnika i kilku naprawdę dobrych okazji, nie udało się nam zmienić niekorzystnego rezultatu. Przeciwnik dowiózł jednobramkowe prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego. Szkoda, bo na pewno nie tak wyobrażaliśmy sobie inaugurację czwartej ligi we Włodawie.

W drugiej kolejce drużyna Włodawianki zmierzy się z o wiele trudniejszym przeciwnikiem niż Bizon. Zespół trenera Kosowskiego zagra w Piotrowicach z POM Iskra. Początek spotkania w niedzielę 9 sierpnia o 17.00. (r)