Złodziej-podpalacz w rękach policji

Zarzut zniszczenia mienia usłyszał 59-letni mieszkaniec gminy Trawniki. Mężczyzna podłożył ogień pod stodołę należącą do mieszkańca tej samej gminy. Ogień strawił budynek wraz ze sprzętem. Właściciel wycenił straty na 100 tys. zł.


W Nowy Rok, o godz. 5 rano, świdniccy strażacy otrzymali wezwanie do Oleśnik w gminie Trawniki. Paliła się tam drewniana stodoła. Na miejscu interweniowały dwa zastępy z PSP oraz 6 z OSP.
– Gdy pierwszy z zastępów dotarł na miejsce, cała stodoła była objęta ogniem i uległa zawaleniu. Do stodoły przylegał murowany budynek gospodarczy, który również częściowo zajął się ogniem – mówi st. kpt. Paweł Dańko, rzecznik KP PSP w Świdniku.
Akcja gaśnicza trwała 6 godzin. Spaleniu uległa drewniana stodoła wraz z przechowywaną w niej kosiarką rotacyjną, wozem, siewnikiem, opryskiwaczem oraz innym sprzętem rolniczy. Spłonął również dach budynku gospodarczego oraz znajdujące się w nim 8 ton zboża i 4 tony tymianku. Właściciel oszacował straty na 100 tys. zł. Na miejscu interweniowali także policjanci, którzy ustalili, że przyczyną pożaru było podpalenie.
– W wyniku pracy operacyjnej policji ustalono podejrzanego – 59-letniego  mieszkańca tej gminy. Mężczyzna został zatrzymany, osadzony w policyjnym areszcie i w ubiegły czwartek (4 stycznia) usłyszał zarzut w sprawie – informuje mł. asp. Elwira Domaradzka, rzecznik świdnickich policjantów..
Ponieważ mężczyzna działał w warunkach recydywy i był już karany za popełnienie podobnego przestępstwa, może mu grozić nawet do 7,5 roku pozbawienia wolności.
Ponadto, podczas wykonywania czynności w miejscu zamieszkania podejrzanego, policjanci odnaleźli elektronarzędzia pochodzące z kradzieży. Wróciły już do pokrzywdzonego. Teraz policjanci pod nadzorem prokuratora będą prowadzić dalsze czynności w sprawie.
Do podobnych pożarów doszło także 2 stycznia. Ok. godz. 22.30 paliła się stodoła w Struży-Kolonii (gm. Trawniki). Na miejscu interweniowało 37 strażaków. Po dogaszeniu budynku strażacy musieli rozebrać jego konstrukcję, ponieważ groziła zawaleniem. Niecałą godzinę późnej, ok. 23.20, do pożaru stodoły doszło także w Bystrzejowicach Pierwszych (gm. Piaski). Strażacy pracowali na miejscy około 2,5 godziny. Spłonęła jedna ściana budynku oraz słoma zgromadzona w środku. Najbardziej prawdopodobna przyczyna obu pożarów to popalenie. (w)