Złodziej w szalecie

Torebka pozostawiona w publicznej toalecie natychmiast skusiła złodzieja. Rabuś niedługo cieszył się swoimi łupami, w minionym tygodniu był już w rękach policji.
Mieszkanka Świdnika tylko na chwilę zostawiła torebkę w publicznej toalecie. Kiedy po nią wróciła okazało się, że w środku nie ma już dokumentów, telefonu i karty bankomatowej. Kobieta zgłosiła sprawę na policję. Swoje straty wyceniła na ponad 1 tys. złotych.
Kilka dni później świdniccy kryminalni ustalili, że sprawcą kradzieży jest 29-latek z powiatu bartoszyckiego. Mężczyzna został zatrzymany. Jak informują przedstawiciele policji, w trakcie przesłuchania przyznał się do zarzucanego mu czynu. Kobiecie od razu udało się odzyskać dokumentu, ale złodziej nie miał już przy sobie jej komórki. W tej chwili policjanci ustalają, co stało się z telefonem. 29-latka czeka jeszcze wizyta w sądzie. Za kradzież grozi mu do 5 lat za kratkami.(kal)