Złodziej z zawodu

Sporo pracy przysporzył policji zatrzymany w ubiegłym tygodniu 26-latek. Rabuś ma na swoim koncie niejedno przestępstwo, rzec można, że to nałogowy grabieżca. Lepkich rączek używał i w Chełmie, i w Krasnymstawie, a nawet w Białej Podlaskiej.

– Mężczyzna włamywał się do zbiorników paliwa różnych pojazdów, tirów i autobusów, skąd kradł olej napędowy. Włamał się też do automatu rozmieniającego pieniądze na myjni, zaś po włamaniu do samochodu dostawczego skradł skrzynkę z narzędziami i portfel z pieniędzmi, dokumentami i kartą bankomatową, którą się posłużył. Pokrzywdzeni oszacowali łączną wartość strat ponad dwanaście tysięcy złotych. Zatrzymany usłyszał dziewięć zarzutów i będzie odpowiadał w warunkach recydywy, gdyż był wcześniej karany za podobne czyny – informuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Odsiadka, jak widać, niczego 26-latka z Chełma nie nauczyła. Po którymś skoku kryminalni skojarzyli fakty i namierzyli złodziejaszka, a razem z nim jego kompana: 50-latka, który również korzystał ze skradzionej przez młodego karty płatniczej. – Zgodnie z przepisami kodeksu karnego kradzież zagrożona jest karą pozbawienia wolności do lat pięciu, a kradzież z włamaniem – do dziesięciu lat pozbawienia wolności – przypomina rzecznik KMP Chełm.

26-letni chełmianin kradł nie tylko w swoim rodzinnym mieście. – Dokonał włamania do zbiornika paliwa w autobusie zaparkowanym przy jednej z ulic w Krasnymstawie – informuje Piotr Wasilewski z KPP w Krasnymstawie. – Jego łupem padło 60 litrów oleju napędowego. Ponadto udowodniono mu dokonanie kradzieży alkoholu i innych produktów o łącznej wartości przekraczającej 660 zł w jednym z dyskontów na terenie powiatu krasnostawskiego – dodaje.

Mało tego. 26-latek zalazł za skórę także policji z Białej Podlaskiej. Na początku lutego do dyżurnego tamtejszej komendy zgłosił się mieszkaniec miasta. Mężczyzna oświadczył, że nieznany sprawca wyciął katalizator z użytkowanego przez niego samochodu. Policjanci bialskiej komendy otrzymali w sumie trzy zgłoszenia dotyczące kradzieży katalizatorów z zaparkowanych aut. W tym samym miesiącu doszło też do kradzieży katalizatora na terenie Janowa Podlaskiego. Wartość strat oszacowana została przez pokrzywdzonych na łączną kwotę 8,5 tys. zł. Kilkanaście dni temu okazało się, że i za tymi przestępstwami stoi młody mieszkaniec Chełma. (pk)