Złotówka dla nauczyciela

W gminie Kamień do jednej złotówki zmniejszono dodatki mieszkaniowe dla nauczycieli. – To śmieszne. Więcej wydano na wysłanie zawiadomień w tej sprawie – mówi mieszkaniec gminy Kamień. Zdaniem wójta Romana Kandziory dodatku w ogóle nie powinno być, bo to przeżytek z czasów „komuny”.

Według Karty Nauczyciela nauczyciel zatrudniony na terenie wiejskim ma prawo do dodatku mieszkaniowego. Samorządowcy, którzy wciąż skarżą się na wydatki związane z oświatą, chcąc nie chcąc, muszą te świadczenia wypłacać. W gminie Kamień przez ostatnie sześć lat obowiązywała uchwała określająca nauczycielski dodatek mieszkaniowy w wysokości 0,5 proc. najniższego wynagrodzenia, tj. 9,25 zł. Dodatek w tej kwocie przysługiwał na każdą osobę w gospodarstwie domowym nauczyciela. Niedawno uchwałę zmieniono, obniżając dodatek do symbolicznej złotówki.
Wójt Roman Kandziora potwierdza, że dodatek został zmniejszony, ale nauczyciele na tym nie tracą. Jego zdaniem dodatek mieszkaniowy powinien zostać zniesiony.
– Skończyły się czasy komuny, gdy nauczycieli kuszono mieszkaniami i dodatkami, aby ich ściągnąć do wiejskiej szkoły – mówi wójt Kandziora. – Dodatku mieszkaniowego nie powinno być. One nie wliczają się do średniej wynagrodzenia. Dotąd wydawaliśmy na nie rocznie około trzynastu tysięcy złotych. Zmianę wysokości dodatku mieszkaniowego konsultowaliśmy ze związkami zawodowymi. Wyraziły one zgodę, aby w zamian za jego obniżenie, podnieść inne dodatki. I tak: dodatek motywacyjny poprzednio wynosił sto złotych, a teraz nie mniej niż sto pięćdziesiąt. Dodatek funkcyjny też został podniesiony. Te wymienione składniki teraz wliczają się do średniej. Obecnie wypłacać będziemy nauczycielom mniejsze jednorazowe uśrednienia.
W sąsiedniej gminie Żmudź dodatki mieszkaniowe dla nauczycieli wynoszą 19,85 zł na osobę w gospodarstwie domowym. (mo)