Zmarł w izbie wytrzeźwień

Prokuratura bada okoliczności zgonu mężczyzny w miejskiej izbie wytrzeźwień. Przyczynę śmierci 58-latka ma wyjaśnić sekcja zwłok.

58-latek bez stałego adresu zamieszkania trafił do izby wytrzeźwień we wtorek (31 października) po godz. 20. Z dworca głównego PKP zabrali go policjanci. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niego aż 3,5 promila alkoholu. Mimo to, jak wynikało z relacji lekarza, który badał bezdomnego, mężczyzna był nad wyraz świadomy w takim stanie upojenia – prawie nie miał problemów z chodzeniem, nie przewracał się i odpowiadał logicznie na zadawane mu pytania (w przeciwieństwie do innego przetransportowanego do „wytrzeźwiałki” mężczyzny, który miał w organizmie dwukrotnie mniejszą dawkę alkoholu).
Kilka godzin później, około 5 rano (1 listopada), mężczyzna już nie żył. Jako że do śmierci w tajemniczych okolicznościach doszło w izbie wytrzeźwień, prokuratura zleciła sekcję zwłok 58-latka. Ma ona wskazać przyczynę śmierci mężczyzny. Wstępnie (na podstawie oględzin widocznych części ciała) wykluczono udział osób trzecich. (pc)