Zmarł na poboczu

Niedziela (26 listopada), Rakołupy Duże w gminie Leśniowice. Prosty odcinek drogi, nieoświetlony, po obu stronach pola.

35-letni mieszkaniec gminy szedł poboczem, ale choć na dworze było już ciemno, nie miał na sobie żadnych elementów odblaskowych. Jak zeznał później 21-letni kierowca volvo, pieszego dostrzegł dosłownie w ostatniej chwili. Samochód uderzył bokiem mężczyznę. Ten przeleciał przez maskę volvo i uderzył w przednią szybę. Zmarł na miejscu. Decyzją wezwanego na miejsce prokuratora ciało 35-latka zostało zabezpieczone do przeprowadzenia sekcji zwłok. Z kolei 21-letni kierowca po przesłuchaniu został zwolniony do domu. Nie usłyszał jeszcze zarzutu spowodowania śmiertelnego wypadku na drodze. Śledczy z Krasnegostawu wyjaśniają, kto ponosi odpowiedzialność za tę tragedię. (pc)