Znak w zaroślach

– Auta wciąż zastawiają wjazd do mojej kwiaciarni, bo kierowcy nie widzą znaku zakazu zatrzymywania. Zasłaniają go przerośnięte gałęzie drzew – alarmuje mieszkaniec ul. Lwowskiej.

Pan Andrzej mieszka przy ul. Lwowskiej i prowadzi kwiaciarnię obok budynku Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Jakiś czas temu wyprosił w ratuszu znak zakazu zatrzymywania się tuż przy jego kwiaciarni (nie dotyczy to aut dowożących towar do kwiaciarni). Inni kierowcy notorycznie zastawiali mu wjazd, przez co samochody z towarem do kwiaciarni już się nie mieściły. Rosnące w pobliżu drzewo z biegiem czasu tak się rozrosło, że gałęzie zasłaniają znak drogowy, a kierowcy znowu parkują wzdłuż kwiaciarni.

– Kierowcy zostawiają pod kwiaciarnią samochody, a potem tłumaczą, że nie widzieli znaku, bo jest zarośnięty – mówi pan Andrzej. – To utrudnia mi prowadzenie działalności, a poza tym gałęzie drzew zwisają nad ulicą, a to jest niebezpieczne – mówi pan Andrzej. – Dzwoniłem do ratusza i zgłaszałem, że trzeba te gałęzie podciąć, ale nic w tej sprawie się nie dzieje.

– Podcinka będzie wykonana do końca bieżącego tygodnia – poinformowali w poniedziałek pracownicy Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie (w likwidacji). – W sprawie pochylonego ku ulicy drzewa po przeprowadzonych oględzinach w terenie sporządzona została dokumentacja niezbędna do złożenia wniosku o zezwolenie na usunięcie tego drzewa. W następstwie tego zostaną podjęte czynności zmierzające do uzyskania decyzji na wycinkę przedmiotowego drzewa.

Ale sygnałów odnośnie potrzeby podcięcia drzew w różnych miejscach Chełma docierało ostatnio od chełmian dużo więcej. Dotyczyły one np. zieleni przy ul. Szymanowskiego, a także zarośli zasłaniających widoczność przy ul. Spółdzielczej. (mo)