Żniwa przy blokach również w Świdniku

Mieszkańcy ulicy Jantarowej w Lublinie przez lata mogli oglądać odbywające się między ich blokami słynne na cały kraj żniwa. Uprawy pomiędzy blokami nie dziwią również w Świdniku. Tu przy al. Solidarności ktoś obsiał przylegającą do osiedla mieszkaniowego działkę kukurydzą. Mieszkańcy pobliskich bloków zastanawiają się, czy w ich sąsiedztwie powstanie kolejny blok, czy też właściciel pola, podobnie jak jest w Lublinie, nie chce sprzedać swojej własności deweloperom.

O półhektarowej działce na lubelskim Węglinie Południowym głośno jest jest od kilku lat. Jej właściciel nie zgodził się sprzedać swojego pola deweloperowi, co rok siał na niej zboże, które w sierpniu kosił kombajnem w asyście fotoreporterów i telewizyjnych kamer. W tym roku rolnik wydzierżawił pole lubelskiej firmie Hemplab. Ta obsiała je konopiami włóknistymi, a już niebawem, bo 10 września, mają odbyć się tu pierwsze w Lublinie konopne żniwa.

Żniwa przy blokach, tyle że kukurydziane, odbędą się także w Świdniku. Całkiem spore pole kukurydzy każdego dnia oglądają ze swoich okien mieszkańcy bloków przy ul. Kopera i Św. Brata Alberta.

Świdniczanie zgodnie przyznają, że niezabudowane tereny położone pomiędzy tymi ulicami wydają się łakomym kąskiem dla deweloperów.

– Aż dziw, że żadna z firm zajmujących się budową bloków jeszcze ich nie kupiła. Dziś to pewnie najdroższa działka w Świdniku, ale kto wie, być może sytuacja jest podobna jak w Lublinie i właściciel nie chce sprzedać tego deweloperowi – mówią mieszkańcy.

Uwagę oprócz upraw między blokami zwraca również położony w ich pobliżu niewielkich rozmiarów budynek. Przez lata wraz z przyległymi do niego kilkoma arami działki był własnością pana Ryszarda, ale ten odsprzedał ją miastu w związku z budową al. Solidarności.

– Pozostałe działki mają innych właścicieli. Jeśli ktoś zaproponowałby im dobrą cenę, zapewne zgodziliby się je odsprzedać. Choć, jeśli się nie mylę, w planie zagospodarowania przestrzennego te tereny ujęte są jako zieleń, ale przecież plany zawsze można zmienić – mówi świdniczanin.

Zapytany o przyszłość swojej działki Urząd Miasta odpowiada, że na razie nie ma sprecyzowanych co do niej planów, ale w przyszłość najprawdopodobniej budynek zostanie wyburzony. (w)