Znowu będą podtopienia?

Elektrownia wodna na Bystrzycy wznawia swoją działalność – poinformowała nas w ubiegłym tygodniu jedna z Czytelniczek. Okoliczni mieszkańcy, zwłaszcza ulic Wapiennej i Dzierżawnej, boją się, że ich posesje znowu będą podtapianie.


– Elektrownia rusza. W miniony czwartek przywieziona została turbina do piętrzenia wody – relacjonuje jedna z pobliskich mieszkanek, która skontaktowała się z naszą redakcją. Kobieta, podobnie, jak jej sąsiedzi boi się podtopień.

Chodzi o elektrownię wodną na Bystrzycy, położoną niedaleko Areny Lublin. O sprawie pisaliśmy wielokrotnie. Na naszą skrzynkę redakcyjną trafiały zdjęcia podtopionych ulic Wapiennej i Dzierżawnej – zdaniem okolicznych mieszkańców to efekt spiętrzenia Bystrzycy, której wody zostały podniesione po raz pierwszy jesienią 2018 roku.

Wiosną 2019 roku Wody Polskie cofnęły pozwolenie spółce Hydrowatt. Decyzję o „cofnięciu pozwolenia w zakresie piętrzenia wody na Bystrzycy na jazie i wykorzystywania wody do celów energetycznych” uchylił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie. WSA rozpatrywał skargę wniesioną przez Hydrowatt.

Pozwolenie na budowę elektrowni wodnej spółka uzyskała sześć lat temu. Jednym z jego warunków było wykonanie drenów odwadniających, zapobiegających zalewaniu bezpośrednio sąsiadujących z rzeką posesji. W międzyczasie zmieniło się tzw. prawo wodne. 1 stycznia 2018 roku zostało powołane Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie i to do jego obowiązków należy zarządzanie rzekami i zbiornikami.

Z prośbą o wszczęcie postępowania przeciw Hydrowattowi zwrócił się do Wód Polskich lubelski ratusz, do którego docierały sygnały mieszkańców o wysokim stanie wody i nieprawidłowościach związanych z odwodnieniem. GR