Znowu trują psy?

W Rejowcu ktoś truje zwierzęta. Karmi je zatrutym chlebem. Takie ostrzeżenia pojawiły się na portalu internetowym. To kolejny tego typu sygnał w powiecie chełmskim.

– Ludzie uważajcie, bo w Rejowcu przy ulicy Fabrycznej ktoś truje zwierzęta zatrutym chlebem – takie ostrzeżenie dla właścicieli psów i kotów pojawiło się niedawno na portalu internetowym. Mieszkanka powiatu chełmskiego informuje, że jej pies zjadł zatruty chleb i weterynarz ledwo go odratował. Inny pies miał ponoć mniej szczęścia, bo zdechł. Tego typu przypadków miało być więcej. Okoliczni mieszkańcy snują domysły, kto jest na tyle bezduszny, że truje zwierzęta. W internecie rozgorzała dyskusja na ten temat. Oburzonych głosów jest mnóstwo. Internauci radzą zgłosić sprawę na policji. Podkom. Ewa Czyż, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Chełmie, informuje jednak, że mundurowi nie otrzymali zawiadomienia w tej sprawie. Z kolei Mariusz Kluziak ze Stowarzyszenia Chełmska Straż Ochrony Zwierząt, przyznaje, że tego typu zgłoszenia zdarzają się dość często.
– Trucie zwierząt jest przestępstwem – mówi Kluziak. – To sprawy trudne do wykrycia i udowodnienia. Nawet jeśli ludzie wskazują osobę podejrzaną, to i tak potrzebne są dowody. Trzeba mieć potwierdzenie, że zwierzę zostało otrute i jakim środkiem. Są służby powołane do tego, aby wyjaśnić czy i w jaki sposób doszło do przestępstwa. To jednak kosztowne sprawy, bo potrzebne są badania, zaświadczenia od weterynarzy. Tego typu sprawy, nawet jeśli oficjalnie zgłoszone, najczęściej są umarzane. Należałoby zatrzymać sprawcę na gorącym uczynku – gdy podkłada zatruty pokarm, ale rzadko jest to możliwe. (mo)