Źródło miłości i siły

Procesja Bożego Ciała w Lublinie

20 czerwca Kościół przeżywał jedno z największych świąt katolickich – uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej. Dla katolików stanowi ona wyraz uwielbienia i okazję do oddania czci sakramentowi Eucharystii.


Przed południem ulicami Lublina przeszły tradycyjne procesje z Najświętszym Sakramentem. Największa wyruszyła z archikatedry po mszy św. o godz. 10.00. W sprawowanej przez abpa Stanisława Budzika eucharystii uczestniczyli licznie zgromadzeni wierni, kapłani, siostry zakonne, senat Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i przedstawiciele wielu wspólnot. Zwracając się do zgromadzonych, metropolita lubelski przypomniał wizytę papieża w Ostii podczas ubiegłorocznych, uroczystości Bożego Ciała. Odwołując się do słów papieża, arcybiskup podkreślił, że eucharystia jest bijącym sercem Kościoła, rodzi go i odradza, przygotowując nam miejsce w niebie. Daje miłość i dobroć.

Wierni przeszli w procesji z placu Katedralnego ulicami: Królewską, Prymasa Stefana Wyszyńskiego, Bernardyńską, przez plac Wolności i dalej ul. Wróblewskiego, Krakowskim Przedmieściem, Królewską na plac Katedralny. Na trasie pochodu były usytuowane cztery ołtarze: przy Seminarium Duchownym, przy kościele pw. Nawrócenia św. Pawła, przy kościele Świętego Ducha i przy kościele pw. św. Piotra.

Wielowiekowa tradycja

Pierwsze znane ze źródeł procesje do czterech ołtarzy odbywały się w latach 1264-71 w kościele pw. św. Gerona w Kolonii w Niemczech. 26 maja 1429 roku papież Marcin V bullą „Inefelile” wprowadził obowiązek urządzania w Boże Ciało procesji, a papież Eugeniusz IV bullą „Excelentis-simmum” z 26 maja 1433 roku nadał wiernym wiele odpustów za udział w tych procesjach.

W Polsce pierwsza procesja przeszła ulicami Krakowa na polecenie biskupa Nankera w 1320 roku. Pod koniec XIV wieku święto Bożego Ciała było obchodzone już we wszystkich polskich diecezjach. Podczas procesji niesiono krzyż z Najświętszym Sakramentem, nawiązując do dawnego zwyczaju zabierana w podróż eucharystii, dla ochrony przed niebezpieczeństwami. Procesje odprawiano z wielkim przepychem, a od czasu zakwestionowania tych praktyk przez reformację udział w procesji traktowano jako publiczne wyznanie wiary.

W 1631 roku zwyczaj urządzania procesji do czterech ołtarzy w Polsce wszedł do „Rytuału Piotrkowskiego”. Od czasu zaborów udział w procesji był, oprócz manifestacji wiary, manifestacją przynależności narodowej. Po II wojnie światowej władze komunistyczne zaczęły stosować utrudnienia, a nawet zakazy dla przejścia procesji. Obecnie wierne tradycji pozostały: Polska, Austria, Hiszpania i Bawaria w Niemczech. Reszta Niemiec, Anglia, Francja, Holandia, Belgia, USA zarzuciły zwyczaj procesji.

Wizje siostry Julianny

Samo święto Bożego Ciała jest jeszcze starsze niż zwyczaj procesji i wiąże się z objawieniami skromnej, średniowiecznej zakonnicy Julianny z Cornillon. Urodziła się ok. 1191 roku w Rettinne koło Liège na terenie dzisiejszej Belgii. Po śmierci rodziców jako sześciolatka trafiła wraz z siostrą do sióstr augustianek w Cornillon. Cechowała ją głęboka pobożność, która doprowadziła docelowo do wstąpienia w 1207 roku do klasztoru, którego już w 1230 roku została przeoryszą i równocześnie przełożoną szpitala dla trędowatych. Ponieważ była niezwykle wymagająca i surowa, 17 lat później wskutek intryg musiała opuścić Cornillon i przeniosła się do sióstr beginek w Namur.

Przewidziała dzień swojej śmierci i ostatnie lata życia spędziła w Fosses jako pustelnica zamurowana w celi. Zmarła 5 kwietnia 1258 roku. Od 1209 roku doświadczała niezwykłych wizji. Widziała świetlisty krąg przypominający jasno świecący księżyc, ale była na nim ciemna plama. Widzenie to pojawiało się mniej lub bardziej regularnie przez 20 lat.

Księżyc symbolizował Kościół, a ciemna plama…

Nie rozumiejąc symboliki swych wizji, Julianna zwierzyła się pustelnicy przy kościele św. Marcina w Liège. Wiadomość dotarła do ks. Jana z Lozanny, kanonika kolegiaty w Liège, co doprowadziło do powołania komisji dla zbadania całej sprawy. Jednym z jej członków był archidiakon Jakub Pantaleon, późniejszy papież Urban IV. Według teologów księżyc symbolizował Kościół, a ciemna plama oznaczała brak w roku kościelnym święta ku czci Eucharystii, czyli Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Mniszka była, praktycznie od dziecka, czcicielką Męki Pańskiej, Matki Bożej, a przede wszystkim Najświętszego Sakramentu. Według jej relacji Jezus pragnął, aby uczcić jeden z największych cudów chrześcijaństwa, kiedy podczas każdej mszy św. dokonuje się przeistoczenie konsekrowanego chleba i wina w Jego Ciało i Krew. Życzył sobie, by święto obchodzono w całym Kościele w czwartek po oktawie święta Trójcy Przenajświętszej. W 1215 roku Sobór Laterański potwierdził dogmat o prawdziwym przeistoczeniu chleba i wina w czasie mszy św. w Ciało i Krew Chrystusa.

Po raz pierwszy nakazał obchodzić uroczyście Boże Ciało w czerwcu 1246 roku ordynariusz Liège bp Robert z Torote. Natomiast bullą „Transiturus de hoc mundo” z 11 sierpnia 1264 roku wspomniany już papież Urban IV rozszerzył je na cały Kościół. Jednak nie doczekał wcielenia bulli w życie. Sytuacja polityczna była trudna i kolejnych dwunastu jego następców nie wznowiło tego dokumentu.

Dopiero papież Jan XXII ogłosił bullę Urbana IV, doprowadzając do wznowienia idei święta. Natomiast papież Urban VI uznał Boże Ciało za jedno z najważniejszych świąt roku kościelnego. Decydujące znaczenie dla kultu Bożego Ciała miała decyzja papieża Bonifacego IX, który w 1391 roku polecił wprowadzić święto wszędzie tam, gdzie jeszcze nie było obchodzone.

Elżbieta Kasprzycka