Zrzutka na pilota

– Bardzo proszę o waszą pomoc – zaapelował do chełmian młody warszawiak, który zamarzył, aby podjąć studia na chełmskiej PWSZ. – Zbieram już od dłuższego czasu na prywatną licencję pilota PPL. Potrzebuję 30 tys. zł.

Na jednej z chełmskich stron na Facebooku pojawił się w miniony czwartek apel od młodego warszawiaka. „Uwaga! Bardzo proszę o waszą pomoc. Zbieram już od dłuższego czasu na prywatną licencję pilota PPL potrzebną do pójścia na Państwową Wyższą Szkołę Zawodową w Chełmie i dostania dofinansowania z Unii na resztę szkoleń wymaganych w zawodzie pilota. Pracuje na etacie, ale odłożenie kwoty 30 tys. zł zajmie mi kilka lat. O pieniądze prosić nie mogę, ale proszę o założenie darmowego konta bankowego, albo zaciągnięcie darmowej pożyczki, za które dostanę prowizję” – napisał desperat.
Okazuje się, że młodzieniec faktycznie rozpoczął proces rekrutacyjny na chełmskiej uczelni. – Ale nie dokończył go. Nie złożył wymaganych dokumentów – mówi Krzysztof Ćwiek z działu promocji uczelni.
Pozostałe przytoczone przez niego informacje są jednak nieprawdziwe. Aby się o tym przekonać, wystarczy zajrzeć do Regulaminu szkolenia personelu lotniczego PWSZ w Chełmie. Wynika z niego jasno, że osiągnięcia lotnicze nie są wymogiem w procesie rekrutacji na szkolenie pilotażu. Jeśli ktoś je posiada, może jedynie poprawić swoje miejsce na pozycji rankingowej. Ta zależy jednak od wielu innych kryteriów, m.in.: testu z wiedzy ogólnej, języka angielskiego, rozmowy kwalifikacyjnej, czy średniej ocen.
Wiele osób prześmiewczo podeszło do prośby warszawiaka. – A ja zbieram na kurtkę zimową. Może ktoś dołoży? – napisała Beata, a Damian dodał: – To chwyt dla naiwniaków. A potem ludzie płaczą, że zostali oszukani.
Nie zabrakło jednak osób, które go broniły: – Chłopak poprosił o założenie konta a nie o komentarz, a wy od razu osądzacie, wstydźcie się – wstawiła się za nim Bożena. Nie sprawdziła jednak, czy za prośbą o założenie konta lub wzięcie pożyczki nie kryje się kłamstwo. (mg)