Związani miejskim (nie)planowaniem

Właściciele działek rolnych na terenie, który ma być przeznaczony pod nowy cmentarz komunalny przy ulicach Poligonowej, Zelwerowicza i Bohaterów Września, od 30 lat nie mogą z nimi nic zrobić. – Mamy związane ręce, a ratusz odkłada prace nad planem zagospodarowania w nieskończoność – mówią. W minionym tygodniu wiceprezydent Lublina przywiózł im konkretne deklaracje.
Przypomnijmy. Chodzi o obszar między ulicą Zelwerowicza, granicą miasta, Poligonową i Sławinkowską. Według planów miasta nowa nekropolia mogłaby mieć około 50 hektarów. Docelowo odciążyłaby największy cmentarz po tej stronie Wisły, czyli Majdanek. Dałaby miejsca pochówku na co najmniej pół wieku. Aby nowy cmentarz komunalny mógł powstać, potrzebne jest jednak studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz miejscowy plan zagospodarowania.

30 lat impasu

Z informacji, do których dotarł „Nowy Tydzień”, wynika, że pierwsze informacje o budowie cmentarza komunalnego zainteresowani otrzymali na piśmie już w… 1986 roku. – Mamy zawiadomienie o wyłożeniu planów pod budowę przyszłego cmentarza. Teraz mija 30 lat impasu w tej sprawie. Później przez lata trwały dyskusje, różne rozmowy z prezydentami, ale nic to nie dało – mówi Róża Tatarczak-Legencka, właścicielka jednej z wielu tutejszych działek rolnych.
Rozmówcy deklarują, że początkowo nie wyrażali zgody na budowę na ich posesjach cmentarza. – Jeszcze kilka lat temu pojawiła się propozycja, by stanęło tu osiedle mieszkaniowe – mówią zgodnie. Nadrzędnym celem było i pozostaje jednak odzyskanie prawa do pełnego dysponowania własnymi działkami. – Jakiekolwiek miasto ma plany odnośnie tego rejonu, chcemy mieć możliwość operowania swoimi działkami – mówią.
Stos dokumentów urzędowych i wycinków prasowych o tej sprawie pokazuje nam Leszek Barczak. Nasz rozmówca włącza tu sprawę z Majdanka. Jego zdaniem inwestycja w rozbudowę tamtejszego cmentarza opóźnia budowę nowej nekropolii. – Proszę zobaczyć. Miasto wkłada spore kwoty w powiększenie nekropolii na Majdanku, planuje miliony na przedłużenie ul. Dekutowskiego. Apeluję do prezydenta o wydanie decyzji w sprawie działek przy Poligonowej. Nie będziemy czekali w nieskończoność. Sprawę podniesiemy wyżej, do wojewody lub do ministerstwa, nawet do sądów – mówi.
Wtóruje mu pan Robert, kolejny z właścicieli tutejszych działek, a zarazem dzierżawca kolejnych kilkunastu. Przytacza tu argument dyskusyjnej ostatnio sprawy zagospodarowania pobliskich górek czechowskich przez deweloperską firmę TBV. – Gdzie tu jest sprawiedliwość? Jak to możliwe, że dla inwestora, który kupił sto hektarów górek czechowskich, tworzy się sprzyjające warunki inwestycyjne, powiększa teren pod zabudowę, a u nas przez trzy dekady nie możemy nic zrobić ze swoją własnością? – pyta z ironią.

Wiceprezydent przywiózł konkrety

W ubiegły czwartek, 27 października, z mieszkańcami tego rejonu miasta spotkał się Artur Szymczyk, zastępca prezydenta Lublina do spraw inwestycji i rozwoju
– Przewidujemy wyłożenie studium uwarunkowań jeszcze w tym roku, a miejscowego planu zagospodarowania dla rejonu pod cmentarz w pierwszym kwartale 2017 roku – zapowiedział wiceprezydent Szymczyk.
Wywłaszczanie działkowców przy Poligonowej rozpocznie się wcześniej niż zapowiadano kiedyś. – Działania przy Poligonowej i Bohaterów Września związane z wykupywaniem państwa działek powinny zacząć się w 2017 roku, najpóźniej w 2018 roku. Teren jest planowany pod cmentarz, jeśli chodzi o jakieś zmiany, możemy mówić jedynie o jego zmniejszeniu – powiedział Artur Szymczyk.
BARTŁOMIEJ CHUDY