Zwierzyna pędzi pod koła

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy na al. Jana Pawła II doszło do kilkunastu kolizji z udziałem dzikiej zwierzyny

Świdniccy kierowcy skarżą się, że dzikie zwierzęta wybiegają z pól wprost na jezdnię przy al. Jana Pawła II. Stwarza to ogromne zagrożenie. Policjanci przyznają, że pod auta wpadło tam już wiele saren, a zarządca drogi tłumaczy, że ogrodzenie drogi od lasu nie wchodzi w grę.


Swidniccy kierowcy od dłuższego czasu podnoszą alarm, że al. Jana Pawła II, łączącą miasto z węzłem ekspresówki S 17, jest niebezpieczna. Problem stanowi leśna zwierzyna, która wbiega na jezdnię.
– Sarny na jezdni można spotkać tu bardzo często. To poważny problem i ktoś powinien coś z tym zrobić, zanim dojdzie do jakiegoś tragicznego zdarzenia – mówi jeden z naszych czytelników.
Choć policja tego nie potwierdza, przed Wielkanocą na al. Jana Pawła II znów miało dojść do dwóch wypadków ze zwierzyną leśną.
– W tym roku nie odnotowaliśmy tam takich zdarzeń, ale nie znaczy to, że ich nie było. Może po prostu nie zostały zgłoszone. W ubiegłym roku doszło w tym miejscu do 11 kolizji z udziałem zwierząt leśnych, a to stanowi 16 proc. wszystkich zdarzeń drogowych z udziałem zwierzyny leśnej w całym powiecie. To duży odsetek – mówi podinsp. Tomasz Dejer, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.
W ubiegłym roku świdniccy policjanci wnioskowali do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która jest zarządcą drogi, o budowę wzdłuż al. Jana Pawła II ogrodzenia. W odpowiedzi mundurowi otrzymali informację, że inwestycja została już zakończona i nie przewiduje się budowy w tym miejscu ogrodzenia.
– Autostrady i drogi ekspresowe mają ograniczoną dostępność – wyjaśnia Krzysztof Nalewajko z GDDKiA w Lublinie. – Wjazd na nie prowadzi przez węzły, a wszelkie drogi przecinające trasy szybkiego ruchu przechodzą bezkolizyjnie nad lub pod nimi, co też umożliwia skuteczne ogrodzenie tych dróg. W przypadku dróg niższej klasy, ze skrzyżowaniami znajdującymi się na jednym poziomie czy też wyjazdami z pól, nie ma skutecznej możliwości zabezpieczenia przed pojawianiem się zwierząt na jezdni. Tak jest w przypadku lasu Rejkowizna.
K. Nalewajko dodaje, że kierowcy powinni bardziej uważać w tym miejscu i stosować się do ustawionych wzdłuż trasy znaków ostrzegających o możliwości pojawienia się zwierzyny leśnej i ograniczeniu prędkości do 70 km/h. Jak zaznacza, ustawienie ogrodzeń mogłoby narazić kierowców na jeszcze większe niebezpieczeństwo.
– Gdyby wzdłuż al. Jana Pawła II ustawić ogrodzenie, to dzikie zwierzęta, wychodząc z lasu, przechodziłyby na drugą stronę jezdni, na skrzyżowaniu z ul. Drewnianą. W drodze powrotnej siatka byłaby dla nich dodatkowym utrudnieniem. Zwierzęta szukając przejścia, wędrowałyby wzdłuż ogrodzenia drogi, powodując tym samym jeszcze większe niebezpieczeństwo – uważa K. Nalewajko. (w)