Zwycięzców się nie sądzi…

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – UNIA HRUBIESZÓW 4:3 (3:1)


0:1 – Greniuk (5), 1:1 – Martyn (29), 2:1 – Głowacki (35), 3:1 – Głowacki (45), 4:1 – Osoba (61), 4:2 – Podgórski (64), 4:3 – Drapsa (75).

SPARTA: Podlipny – Kurzyna, Paździor, Oleksiejuk, Wójcik, Osoba, Barabasz (63 Kasperek), Wołos (85 Bielak), Martyn (72 Hawerczuk), Jasiński, Głowacki (70 Sienkiewicz).

Dla obu drużyn było to niezwykle ważne starcie. Jedni i drudzy chcieli wygrać. Poziom meczu może nie był wysoki, ale emocji, goli nie brakowało. Ostatecznie trzy punkty zostały w Rejowcu Fabrycznym, ale po ostatnim gwizdku sędziego trener gospodarzy, Bartosz Bodys, mógł być zadowolony tylko z trzech punktów.

Mecz dla gospodarzy rozpoczął się wręcz fatalnie. Po prostym błędzie jednego z obrońców Unia już w 5 min. wyszła na prowadzenie. Sparta ruszyła do ataku i stworzyła sobie dwie bardzo dobre okazje, ale w obu przypadkach złe decyzje podjął Przemysław Jasiński. Kolejną sytuację strzelecką do wyrównania zaprzepaścił Andrzej Głowacki, który przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gości. Gra miejscowych zaczynała się zazębiać i przyszły efekty.

Po akcji Mateusza Wołosa i prostopadłym podaniu, Jakub Martyn trafił do siatki. Sparta poszła za ciosem. W 35 min. w polu karnym rywala był faulowany Głowacki. Sam poszkodowany postanowił wymierzyć sprawiedliwość, ale bramkarz nie dał się pokonać. Głowacki zachował się jednak przytomnie, ruszył do odbitej piłki i na raty pokonał golkipera z Hrubieszowa. Aktywny w tej części spotkania Głowacki raz jeszcze wpisał się na listę strzelców. O ile do ofensywnej gry Sparty trudno było mieć większe pretensje, o tyle w obronie zespół z Rejowca Fabrycznego spisywał się katastrofalnie. Całe szczęście, że Unia nie wykorzystała wszystkich błędów gospodarzy.

W drugiej połowie defensywa Sparty w dalszym ciągu grała słabo i gdyby napastnicy gości lepiej ustawili celowniki, szybko doprowadziliby do remisu. W 61 min. złe wybicie piłki przez bramkarza Unii wykorzystał Damian Osoba i podwyższył wynik. Wszystko wskazywało na to, że miejscowi wygrają pewnie i wysoko. Trzy minuty później goście zdobyli drugiego gola, a że do końca meczu pozostało jeszcze prawie pół godziny, uwierzyli, że zdołają jeszcze zmienić niekorzystny wynik. Na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem sędziego Unia strzeliła kontaktową bramkę, po kolejnych błędach defensorów Sparty.

Końcówka była emocjonująca i bardzo nerwowa. Gospodarze, choć rywal napierał i był groźny w bocznych sektorach boiska, utrzymali jednobramkowe prowadzenie do samego końca. Piłkarze Sparty po meczu odetchnęli z ulgą, zdobyli bardzo ważne trzy punkty, ale też zdawali sobie sprawę, że przy lepiej dysponowanym przeciwniku, tego starcia mogli nie wygrać. Na półmetku rozgrywek beniaminek z Rejowca Fabrycznego zgromadził 18 punktów, co daje mu dość dobrą pozycję wyjściową w walce o pozostanie w czwartej lidze.

Sparta, choć zostanie rozegrana jeszcze jedna kolejka, awansem z rundy wiosennej, zakończyła już zmagania. Mecz z Powiślakiem Końskowola, zaplanowany na pierwszą rewanżową serię spotkań, Sparta rozegra 14 marca przyszłego roku. (r)