Żyłka Robinson Nano Core Spin

Dobra linka jest jednym z najważniejszych elementów każdego zestawu wędkarskiego i gwarantem końcowego sukcesu, czyli szczęśliwego podebrania ryby. Jednym z najlepszych produktów udanie łączących jakość z ceną jest żyłka Robinson Nano Core, która świetnie sprawdzi się nie tylko przy praktycznie każdym rodzaju spinningu, ale i „da radę” przy lekkim gruncie, czy metodzie odległościowej.

Żyłka Nano Core Spin dostępna jest w sześciu rozmiarach (od 0,16 do 0,262 mm). Na szpuli ciasno i równiutko nawinięto 150 metrów półprzezroczystej linki w odcieniu zgniłej zieleni. To uniwersalny kolor, który świetnie sprawdzi się w większości naszych łowisk. My testowaliśmy najmocniejszą wersję tej linki o wytrzymałości 8,45 kg, a głównym poligonem był graniczny Bug i jego starorzecza, tzw. bużyska. Żyłka była nawinięta na kołowrotek Robinson Sashima, który podpinaliśmy do dwóch spinningów – Diplomata w wersji 10-30 g i Drop Shot Twins’a.

W akcji

Mimo że Nano Core Spin nie jest drogą linką (ceny zaczynają się od ok. 20 zł za szpulkę) to już po pierwszych rzutach „przekonuje” do siebie wędkarza brakiem pamięci, zupełnie gładką powierzchnią, bardzo małą rozciągliwością i wytrzymałością. Nie mierzyliśmy dokładnie, czy trzyma parametry podane na opakowaniu, ale przy zaczepie i konieczności urwania przynęty sprawa nie jest prosta i trzeba włożyć naprawdę dużo siły, by linka w końcu puściła. Z drugiej strony miękkość i elastyczność przekłada się na bardzo dalekie i celne rzuty. Linka nie plącze się na przelotkach, gładko schodzi ze szpuli i zapewnia bardzo duży komfort łowienia.

Jak sama nazwa wskazuje, Nano Core Spin najlepiej sprawdzi się w łowieniu spinningowym, ale śmiało możemy ją polecić także do innych metod – jej parametry znajdą zastosowanie zarówno przy lekkim gruncie, jak i cięższym spławiku. Co ważne, żyłka od Robinsona nie traci parametrów po dłuższym kontakcie z wodą. Po kilku tygodniach spinningowania nie zauważyliśmy, by działo się z nią coś złego. Być może tajemnicą sukcesu jest fluorocarbon tworzący jej zewnętrzną powłokę, który nie tylko chroni linkę przed przetarciami, czy innymi uszkodzeniami mechanicznymi, ale też i przed promieniowaniem UV, które jak wiadomo, jest jednym z głównych czynników negatywnie wpływających na żyłkę.