Bunt przy zielonym rynku

Po koniec kwietnia miejscy urzędnicy zaprezentowali koncepcję „Zielonego Rynku” przy ulicy Ruskiej w Lublinie. Pomysł na nowoczesne targowisko nie podoba się Lubelskiemu Społecznemu Komitetowi Obrony Targowiska. Jego członkowie domagają się modernizacji targu w miejscu, w którym kupcy aktualnie pracują.
Wspomniana koncepcja zakłada przeniesienie handlarzy na drugą stronę ulicy, na teren dawnego parkingu busów. Powołany 19 marca tego roku Komitet nie akceptuje tego pomysłu. – „Nie ma fizycznej możliwości ulokowania wszystkich obecnie handlujących, zwłaszcza owocami, warzywami, kwiatami, na tak małej powierzchni, na dodatek w bardzo bliskim sąsiedztwie niezadowolonych mieszkańców kamienic, którzy zapowiadają intensywne protesty” – piszą społecznicy w liście podpisanymi przez Marię Jastrzębską-Kocuń, przewodniczącą Komitetu.
Przypomnijmy, wg projektu nowe targowisko „Zielony Rynek” będzie miało 60 stoisk dla kupców, każde o wymiarach 2,5 na 2 m, do tego kilka miejsc dla handlujących kwiatami, owocami i warzywami. – Miejsc starczy dla wszystkich. Nikogo poza kupcami i handlującymi zieleniną i warzywami nie wpuścimy – zapewniali prezydent Krzysztof Żuk i Robert Pasik, szef Stowarzyszenia „Zielony Rynek”.
Uwag społeczników jest więcej. Wspomniany list jest kontynuacją uwag zebranych na pierwszym spotkaniu przedsiębiorców z Podzamcza, które odbyło się w lutym. Komitet domaga się całkowitego wstrzymania dyskusji i prac koncepcyjnych nad propozycjami nowej hali targowej i zielonego rynku.
Do sprawy wrócimy.BCH

Komentarze