Fiskus wciąż żądny podatku

Łódzka Izba Skarbowa nadal upiera się, że wsteczne anulowanie korzystnej dla pracowników PZL-Świdnik interpretacji podatkowej jest zgodne z prawem. Interwencję podjął świdnicki poseł, Artur Soboń, ale chociaż należy do rządzącej opcji politycznej nic, póki co nie wskórał…


– Minister właściwy do spraw finansów publicznych może z urzędu stwierdzić wygaśnięcie interpretacji indywidualnej, jeżeli jest ona niezgodna z interpretacją ogólną wydaną w takim samym stanie prawnym – powtarza Marek Kołaciński, dyrektor Izby Administracji Skarbowej, resztę swoich ustaleń i rozważań osłaniając… tajnością i „prywatnością” interpretacji, która dotyczy przecież setek zainteresowanych i ich rodzin, a pośrednio całego zakładu, no i miasta. Że sprawa jest krępująco smrodliwa, wie jednak nie tylko skarbówka. Aż cztery miesiące zajęło Ministerstwu Finansów wymęczenie odpowiedzi na zapytanie posła Artura Sobonia.
Świdnicki parlamentarzysta powtórzył nasze – oraz załogi PZL – wątpliwości i zwrócił się do ministra Mateusza Morawieckiego z „prośbą o wyjaśnienie sprzeczności w wydawanych interpretacjach oraz jednoznaczną interpretację w tej sprawie, która będzie zachęcać firmy i pracowników do wykorzystania takiej formy odejścia z firmy jaką jest Program Dobrowolnych Odejść”. Wicepremier scedował konieczność odpowiedzi na tak przykrą suplikę na swego zastępcę, Mariana Banasia. Ten zaś zmuszony był przyznać, że nie dość, że Izba Skarbowa w Łodzi wciągnęła pracowników PZL-Świdnik w pułapkę, to jeszcze działała, niestety, zupełnie legalnie. „Indywidualne interpretacje są sposobem na otrzymanie pisemnego stanowiska administracji podatkowej na temat sposobu stosowania przepisów prawa podatkowego w indywidualnych sprawach. Kluczową więc kwestią jest, że ochrona wynikająca z otrzymanej interpretacji indywidualnej odnosi się zawsze do wnioskodawcy. Tak więc, jeśli o wydanie interpretacji indywidualnej wystąpiła spółka „PZL-Świdnik” S.A. w zakresie obowiązków płatnika, to wyłącznie w takim zakresie uzyskała ochronę wynikającą z indywidualnej interpretacji.
Natomiast ochrona ta nie rozciągnęła się automatycznie na pracowników Spółki przystępujących do Programu Dobrowolnych Odejść w zakładach „PZL-Świdnik” S.A.” W sprawie będącej przedmiotem zapytania Pana Posła, o wydanie interpretacji indywidualnej wnioskowała spółka „PZL-Świdnik” S.A., zatem konsekwencje wygaśnięcia interpretacji indywidualnych będą odnosiły się wyłącznie do wnioskodawcy – spółki „PZL-Świdnik” S.A”.
Pułapka podatkowa była więc nie tylko faktem, ale dokonała się przy nieświadomym współudziale władz spółki i nawet prorządowy poseł nic na to nie może poradzić. TAK

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułIle zapłacimy za nocleg?
Następny artykułGimnazjalny stres