Lepiej nie pracować?

Kolejna skarga na rządowy program 500 plus. – Ten program promuje nierobów – pisze w liście do naszej redakcji chełmianka, która przez to, że podjęła pracę, została pozbawiona świadczenia.

Decyzja o tym, czy pieniądze z rządowego programu 500 plus zostaną przyznane na pierwsze dziecko, zależy od wysokości dochodu w 2014 roku. Nasza Czytelniczka w tym czasie nie pracowała. Była zarejestrowana w urzędzie pracy bez prawa do zasiłku. Mimo to nie otrzyma wychowawczego świadczenia. Dlaczego? – Bo podjęłam pracę – ubolewa kobieta.
Chełmianka, która samotnie wychowuje dziecko, zatrudniła się w sierpniu 2015 roku. Przy składaniu wniosku o 500 plus poinformowała o tym pracowników MOPR. Ci kazali przedstawić zarobki. – 1475 złotych plus 300 złotych alimentów. Okazało się, że to za dużo i świadczenia nie dostanę. Nie rozumiem tylko, jak to możliwe, skoro miał być uwzględniany dochód za 2014 roku, a nie od momentu podjęcia pracy – mówi.
Jednak, jak informuje Agnieszka Michaluta, kierownik działu świadczeń wychowawczych w chełmskim MOPR, wszystko się zgadza. – Jeżeli zmienia się sytuacja dochodowa osoby składającej wniosek, liczony jest on na bazie aktualnych zarobków – tłumaczy i przypomina równocześnie o tym, że każdy ma prawo odwołania się od odmownej decyzji. (mg)

Komentarze