Lwy rozszarpały Tytanów

W czwartym meczu futboliści pierwszoligowych Tytanów ponieśli czwartą porażkę! Tym razem lublinianie przed własną publicznością nie dali rady ekipie Gliwice Lions, przegrywając 7:35 (0:14, 0:7, 0:7, 7:7) .
Goście już w pierwszej kwarcie sobotniego meczu pokazali Tytanom, że interesuje ich tylko zwycięstwo – zdobyli dwa przyłożenia – po akcjach Michaela Thomasa i Adama Nelipa i prowadzili 14:0. – Byliśmy w stanie zagrać z Lions jak równy z równym. Niestety zabrakło konsekwencji w ataku, a i formacji obrony przydarzyło się nam kilka poważnych błędów. Nie potrafimy w ofensywie wykorzystywać naszych dobrych odbierających. Na pewno też brak zawieszonego Antwana Wallace’a nie pomógł nam konstruować dobrych serii ofensywnych. Przed nami ostatni mecz w tym sezonie przed własną publicznością. Mimo słabych wyników przeciwnicy muszą się z nami liczyć, bo nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa – skomentował dla serwisu plfa.pl sobotni mecz Paweł Burył, cornerback Tytanów.
Kolejny mecz lublinianie rozegrają 22 maja o godzinie 13:00, a ich rywalem będzie aktualny mistrz PLFA I, drużyna Kraków Kings. Pierwsze spotkanie, 9 kwietnia pod Wawelem Tytani przegrali 0:32.

Komentarze