Niedopracowane dobre chęci

Od 1 stycznia do 15 czerwca 2016 r. drogą elektroniczną przesłano tylko 157 341 z ponad 10 mln wystawionych zwolnień lekarskich, czyli nieco ponad 1,5 proc. – poinformował Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Zdaniem ekspertów, w tym samych lekarzy, system nadaje się do poprawki.

Po pierwsze bowiem jest niekompatybilny z innymi, które również funkcjonują w ochronie zdrowia, np. w związku z prowadzeniem dokumentacji medycznej. Po drugie – jest czasochłonny, a przez to niedostosowany do wymogów pracy choćby przeciętnego POZ. Po prostu – wypisanie zwolnienia ręczne jest… szybsze. Dalej – e-zwolnienia praktycznie nie da się wystawić pracownikowi małej firmy (zatrudniającej poniżej 5 osób), ani rolnikowi ubezpieczonemu w KRUS. Mniejszym praktykom zwyczajnie nie opłaca się też wyrabiać wymaganego dla spełnienia wymogów ZUS elektronicznego podpisu. Z kolei w większych często recepty wypisują pielęgniarki i sekretarki medyczne, co jednak jest możliwe tylko w formie papierowej. – Chodzi o czas, o uwagę lekarza, o nastawienie pacjenta, o koszty, wreszcie o niewydolność systemu – wylicza dr Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Krytyczne wobec obecnego kształtu systemu jest również Porozumienie Zielonogórskie.

Narady dobre na wszystko

ZUS obiecuje, że przyjrzy się z uwagą wszystkim zastrzeżeniom i postara się pilnie naprawić przynajmniej najbardziej rażące błędy, a docelowo uzupełnić luki w systemie celem jego upowszechnienia. Sęk w tym, że osiągnięcie kompatybilności może właściwie wymagać wdrożenia całkowicie nowego oprogramowania, a to póki co jest mało realne, zaś uproszczenie czy zastąpienie czymś wymaganego obecnie podpisu e-ZLA nie leży w gestii Zakładu. Póki co więc za deklarację dobrej woli wystarczyć musi zapewnienie, że „Zakład rozumie lekarzy i ich kłopoty” – jak oświadczył Radosław Milczarski z biura prasowego ZUS. Według przekazanych przez niego informacji trwają też uzgodnienia międzyurzędowe i narady z ekspertami. Jak wiadomo jednak, takie działania trwają dłużej od najbardziej przewlekłej choroby, a w dodatku nie dostanie się na nie nawet papierowego zwolnienia…TAK

Komentarze