Sprawiedliwy remis

TATRAN KRAŚNICZYN – OGNIWO WIERZBICA 0:0
TATRAN: Bulicz – S. Stasiuk, P. Mazurek, Soczyński, Błaszczak, A. Stasiuk, K. Mazurek, D. Mazurek, P. Sawczuk (65 R. Mróz), Ciechański (65 Barzał), Suduł. Trener – Mirosław Berbeć.
OGNIWO: Zagraba – Pilipczuk, Pietruszka, Zwolak, Gałecki, Nyszko (75 Mazurek), Welter, Rutkowski, Krupski, K. Hanc (72 Stańczuk), P. Bąk. Trener – Sebastian Kogut.
Sędziowali: Bryda oraz Misztal i Urbankiewicz.
Rzadki wynik w chełmskiej okręgówce. Tatran zremisował u siebie bezbramkowo z Ogniwem, ale Mirosław Berbeć, trener zespołu z Kraśniczyna zapewnia, że mecz był ciekawy. – I przede wszystkim wyrównany. I Oba zespoły miały dobre okazje na strzelenie bramek, dlatego remisowy wynik jest sprawiedliwy. Można żałować tylko tego, że kibice nie obejrzeli żadnych bramek – ocenia. Tatran był groźniejszy w drugiej połowie. Dwie tzw. setki zmarnowali wówczas Suduł i Barzał. W obu sytuacjach doskonale interweniował Bulicz. – Mieliśmy jeszcze poprzeczkę, w którą trafił Rafał Mróz – informuje Berbeć. Najlepsze okazje dla Ogniwa zmarnowali z kolei: w pierwszej połowie – Patryk Bąk i Kacper Hanc, a w drugiej – Damian Krupski i Stańczuk. – Dobrze spisywał się bramkarz gospodarzy – mówi Artur Wawruszak, kierownik zespołu z Wierzbicy. – W mojej ocenie my byliśmy nieco lepsi w pierwszej odsłonie meczu, a Tatran w drugiej. Remis jest więc chyba sprawiedliwy – dodaje, potwierdzając opinię trenera Berbecia. (kg)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułUnia skuteczniejsza
Następny artykułBodys szalał w Izbicy