Pająk kołysze się na wietrze

Jarmark Jagielloński już za nami, ale w Bramie Krakowskiej nadal kołysze się na wietrze pamiątka po święcie tradycyjnego rzemiosła czyli piękny pająk ze słomek i kolorowej bibuły.

Autorem tej pięknej ozdoby jest pan Tomasz Krajewski, twórca ludowy z miejscowości Niemce na Lubelszczyźnie. Sztuki robienia pająków uczył się od swojego dziadka i najstarszych mieszkańców swojej gminy. Lekkie, barwne konstrukcje zawieszano dawniej w domach pod sufitem na belce stropowej. Do połowy XIX wielu występowały na terenie całej Polski i były unikalnymi dziełami twórców ludowych, bo każdy tworzył je według własnej wyobraźni, inspirując się np. dworskimi żyrandolami. Wykonywano je z materiałów dostępnych w gospodarstwie, czyli słomy, nici, sitowia, szmatek, bibuły czy wydmuszek jaj ptasich. Musiały być bardzo lekkie, tak by swobodnie kręcić się na wietrze. Bajecznie kolorowe stanowiły prawdziwą ozdobę wiejskiej chaty. Wykonywano je z okazji świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy. (EM.K.)