Tragedia o trzeciej nad ranem

Groźny wypadek z udziałem czterech nastolatków wydarzył się pod Lublinem. Kierujący autem bez wymaganych uprawnień zjechał z jezdni i uderzył w przeszkody. Pojazd ostatecznie wywrócił się na dach. Wszyscy uczestnicy zdarzenia z ciężkimi obrażeniami ciała trafili do szpitala. Na miejscu wypadku przez wiele godzin pracowały służby ratunkowe. Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia.

Do wypadku doszło w czwartek, 25 czerwca 2026 roku, około godziny 3:00 nad ranem w miejscowości Dys. Nastolatkowie jechali fordem ulicą Słoneczną. Podczas próby wjazdu w ulicę Samsonówka kierowca stracił panowanie nad autem na łuku drogi. Samochód wypadł do rowu, uderzył w drzewo oraz w płot posesji, po czym dachował. Na miejsce wezwano zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarną oraz biegłego z zakresu motoryzacji. Strażacy pomagali w zabezpieczeniu zmiażdżonego pojazdu. W trakcie policyjnych czynności wyszło na jaw, że kierowca nie posiadał prawa jazdy. Jak informuje podinspektor Kamil Gołębiowski, policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia. Badanie alkomatem wykazało, że pasażerowie byli pod wpływem alkoholu. Stan kierującego uniemożliwił przeprowadzenie takiego testu na miejscu.

Wszystkie cztery osoby w wieku 16-17 lat przewieziono do szpitala dziecięcego. Życie nastoletniego kierowcy jest obecnie zagrożone. Jeden z pasażerów z licznymi złamaniami przebywa w stanie ciężkim. Pozostali dwaj uczestnicy odnieśli lżejsze urazy. Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie ustalili, że kierujący miał zaledwie 16 lat. Śledczy badają sprawę wielotorowo. Trwa sprawdzanie, jak chłopak zdobył kluczyki do auta oraz skąd nastolatkowie mieli w środku nocy alkohol. (mg, źródło: KMP Lublin)

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Najnowsze Wydanie
2026-09-07 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00 Kup Gazetę