40 fałszywych wnuczków z wyrokami

Efekt pracy lubelskich śledczych nie poszedł na marne. Dzięki ich wysiłkowi sąd na Tajwanie skazał fałszywych wnuczków, którzy telefonując z Polski, okradali swoich rodaków w ojczystych stronach. W działalność grupy zaangażowana była celebrytka z Lublina. Wyroki, które zapadły w dalekiej Azji, pomogą śledczym zakończyć postępowanie, które dotyczy znanej lublinianki.


To był wielki sukces policji i prokuratury. Na początku zeszłego roku rozbili w Polsce chiński gang. Zatrzymano 50 osób. Oszuści działali metodami na wnuczka i policjanta, a ich ofiarami byli rodacy w Chinach. Grupa wyłudziła w ten sposób 1,8 mln euro! Zarzuty w tej sprawie usłyszała znana celebrytka z Lublina – Izabela M., która zasłynęła występem w „Tańcu z Gwiazdami” oraz rozbieranymi sesjami dla „Playboya” i magazynu „CKM”.
Kobieta nie przyznała się do winy, choć śledczy w skarpecie, w jej mieszkaniu znaleźli 100 tys. zł.

Podejrzana uzyskała zwolnienie z aresztu. Sąd zwolnił także 40 podejrzanych Chińczyków, którzy wrócili na Tajwan. Tuż po wylądowaniu samolotu przejęli ich miejscowi stróże prawa. Teraz lubelska prokuratura dowiedziała się, że w ich sprawach zapadły wyroki skazujące za oszustwa. Śledczy czekają na akta w tej sprawie. Pomogą one zakończyć prowadzone w Lublinie śledztwo. Z pewnością wyroki, które zapadną przed polskim sądem wobec cudzoziemców, uwzględnią kary zasądzone na Tajwanie.

Odpowiadać będzie jednak i Izabela M., która na razie cieszy się wolnością po wpłaceniu 300 tys. zł poręczenia majątkowego. Za oszustwo i udział w zorganizowanej grupie przestępczej grozi jej do 8 lat więzienia. LL