6-latka przejechała oplem corsą babcię

Rodzinny dramat we wsi Czółna w gminie Niedrzwica Duża koło Lublina. 6-letnia dziewczynka przekręciła kluczyk w samochodzie. Auto ruszyło i przejechało babcię, która próbowała zatrzymać pojazd. 63-letnia kobieta zginęła na miejscu.


Do zdarzenia doszło w piątek po godz. 17. Jak ustalili policjanci oplem corsa podróżowali 37-letnia matka, jej córeczka i babcia dziewczynki. Rodzina szczęśliwie dotarła do domu Młodsza z kobiet zaparkowała samochód na podjeździe do domu i wysiadła z auta razem z babcią. Kierująca twierdziła potem, że wyciągnęła wtedy kluczyki ze stacyjki i włożyła je do schowka przy drzwiach.

Dziecko zostało w aucie. Usiadło na miejscu kierowcy i nagle uruchomiło pojazd. Zostawione na biegu auto błyskawicznie ruszyło do przodu.

– Widząc, co się dzieje 63-latka, chciała ratować wnuczkę i zatrzymać opla. Niestety, potknęła się i wywróciła, samochód najechał na kobietę i przygniótł ją w niewielkim rowie. W wyniku odniesionych obrażeń, pomimo podjętej akcji reanimacyjnej, ofiary nie udało się uratować. Zginęła na miejscu – informuje Zespół Prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Samej 6-latce nic się nie stało. Dziecko, podobnie jak cała rodzina, przeżyło ogromną traumę. Sprawę bada teraz prokuratura.

Groźny weekend

Weekend pod względem wypadków nie był spokojny na lubelskich drogach. W sobotę około godz. 14:30 w Pawlinie na trasie z Lublina do Bełżyc zginął 38-letni motocyklista. Zderzył się z ciągnikiem, którym kierował 80-latek. Traktorzysta skręcał w lewo. W tym czasie motocyklista wyprzedzał ciąg pojazdów.

Policjanci wyjaśniają okoliczności czołowego zderzenia fiata i audi, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę na ul. Diamentowej w Lublinie. Obaj kierowcy zostali poważnie ranni i trafili do szpitala. 21-latek był zakleszczony we wraku i musieli uwolnić go strażacy. 45-latek, który kierował audi nie chciał dmuchać w alkomat. Pobrano mu krew do badań. LL