6 lat za zabicie syna

Groziło mu dożywocie, usłyszał wyrok 6 lat więzienia. Sąd zdecydował się na nadzwyczajne złagodzenie kary wobec 82-letniego Henryka K., który w święta Bożego Narodzenia 2015 r. zabił siekierą swojego 53-letniego syna. W momencie czynu sprawca miał ograniczoną poczytalność w stopniu znacznym.

Przypomnijmy. Tragedia rozegrała się w nocy z 25 na 26 grudnia 2015 r. w Stężycy Kolonii (gmina Krasnystaw). W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia w jednym z domów znaleziono zmasakrowane ciało 53-letniego Stanisława K. Mężczyzna nie żył od kilkunastu godzin. Policjanci szybko wytypowali mordercę, okazał się nim ojciec zabitego, 82-letni Henryk K. Mężczyźni mieszkali w jednym domu, żona Henryka zmarła kilka lat temu. Wiadomo, że w nocy z 25 na 26 grudnia pokłócili się, najprawdopodobniej o spadek. W pewnym momencie 82-latek sięgnął po siekierę. – Z sekcji zwłok wynika, że zadał synowi co najmniej pięć ciosów w głowę – opowiadał „Nowemu Tygodniowi” Józef Nowosad z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. Ostrze wbiło się m.in. w czoło i lewy policzek 53-latka. – Bezpośrednim powodem śmierci były ciężkie obrażenia ośrodkowego układu nerwowego. Wiadomo też, że zmarły był pod wpływem alkoholu, miał 4,5 promila.
Henryk K. początkowo zeznał, że żałuje tylko jednego – tego, że na zabicie syna miał cały rok, a ostatecznie zrobił to akurat w Boże Narodzenie. Po kilku dniach nieco zmiękł i wyraził skruchę. Później rozkleił się i zwierzył śledczym, że chce umrzeć. Sprawa miała swój finał 8 września tego roku. Sąd Okręgowy w Zamościu skazał staruszka-zabójcę na 6 lat więzienia. Czyn, którego dokonał Henryk K., zagrożony był karą co najmniej 8 lat więzienia, ale sędzia zdecydował się na jej nadzwyczajne złagodzenie. – Stwierdzono, że w momencie czynu mężczyzna miał ograniczoną poczytalność w stopniu znacznym – tłumaczy Bartosz Wójcik, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu. Prokuratura uznała wyrok za słuszny i nie złożyła apelacji.(kg)