A jak tam dojść?!

Mieszkańców dzielnicy Czuby Południowe niepokoi brak dojścia do planowanego przystanku kolejowego Lublin – Zachód. PKP buduje nową stację przystankową bez dojścia od strony miasta.


W rejonie Starego Gaju trwa właśnie intensywna budowa nowego przystanku Lublin – Zachód. To spore ułatwienie komunikacyjne dla mieszkańców tej części Lublina, którzy wysiąść będą mogli w rejonie swojego osiedla, zamiast, jak dotąd, oglądać je z okna pociągu zatrzymującego się dopiero na Dworcu Głównym. W lipcu 2017 pojawiły się pierwsze wizualizacje nowego przystanku – skromnego peronu z metalową wiatą, bez dworca. – Będzie to konstrukcja wyspowa z przejściem podziemnym dostosowanym do potrzeb osób niepełnosprawnych. Peron będzie w pełni wyposażony w nowe ławki, wiatę peronową, antypoślizgową nawierzchnię oraz tablice informacyjne – informował Karol Jakubowski z biura prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
Przystanek będzie zlokalizowany w rejonach ulic Szafirowej i Węglinek. Problem polega na tym, że miejsce nie zostało doprecyzowane z władzami miasta, więc na dzień dzisiejszy na budowany przystanek nie ma dojścia. Od strony osiedla oddziela go dodatkowo wysoka, kilkumetrowa skarpa, co utrudni komunikację. – Widzimy szansę w przeniesieniu pętli autobusowej z rejonu ulicy Granitowej bliżej przystanku Lublin– Zachód – mówi Krzysztof Wiśniewski, członek zarządu rady dzielnicy Czuby-Południowe. To na miasto spada w tym momencie obowiązek dostosowania dojazdu do przystanku Lublin-Zachód.
– Przystanek PKP, jak na razie, nie jest połączony z żadnym ciągiem komunikacyjnym w mieście. To będzie stanowiło istotną trudność – przyznaje Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza. Jednocześnie zapewnia, że miasto będzie pracować nad najlepszym rozwiązaniem dla tego terenu, ale nie jest brana pod uwagę zmiana lokalizacji pętli, która ma zostać w najbliższym czasie rozbudowana. Podczas modernizacji „siódemki” kolej zapewniła sobie dojazd na budowę od strony ulicy Węglinek. To maleńka uliczka, bardziej przypominająca podmiejską dróżkę niż ulicę dojazdową. Mieszkańcy Czubów niepokoją się też o to, gdzie podróżni udający się na przystanek Lublin-Zachód będą zostawiali swoje samochody. Okoliczne osiedla są w większości poodgradzane wysokimi płotami, więc może dojść do niezłego paraliżu parkingowego.
A do lasu?
– Słyszeliśmy, że trasa kolejowa na całym odcinku ma być ogrodzona płotem. To zrozumiałe, ze względu na zwiększoną szybkość pociągów, ale dlaczego nie pomyślano o mieszkańcach. Jedyne przejście do lasu ma być na wysokości budowanego przystanku PKP. Z rozmów z mieszkańcami wynika, że chętnie widzieliby również podziemne przejście pod torami w rejonie ulicy Filaretów – dodaje Krzysztof Wiśniewski.
Modernizacja kolejowej „siódemki” ma zakończyć się w 2020 roku. – Do planowania powinno zasiąść się już teraz – chcemy wiedzieć z jaką sytuacja pozostaniemy – uważają mieszkańcy.
Emilia Kalwińska

 

Remont Dworca Głównego PKP

W ubiegłym tygodniu kolej ogłosiła, że zamierza przystąpić do modernizacji Dworca Głównego PKP w Lublinie. Jej koszt to 10 milionów złotych. Prace mają zakończyć się w 2020 roku. Niewykluczone że wyremontowany obiekt połączy się z budowanym przez miasto dworcem metropolitalnym (w rejonie ulic Gazowej i Młyńskiej) przez przejście podziemne. Sprawa jest na etapie rozmów. Wojewoda Przemysław Czarnek powołał także swojego pełnomocnika ds. rozwoju infrastruktury kolejowej. Został nim Tomasz Gontarz, obecny asystent wiceministra infrastruktury Andrzeja Bittela. Na kolejowe inwestycje w naszym regionie kolej chce przeznaczyć 5 milionów złotych. Część prac np. na linii Lublin – Otwock już trwa. W planach PKP SA jest też elektryfikacja 100 kilometrów trasy Lublin –Stalowa Wola.

UDOSTĘPNIJ
  • Adam Zwolski

    Z tą intensywnością prac, to nie przesadzajmy, minęła już prawie połowa czasu przewidzianego na tę inwestycję, a nie ukończono jeszcze nawet demontażu starej infrastruktury…
    A co do tematu: Skoro Lublin Zachód jest tak niepotrzebną i chybioną inwestycją, jak tu niektórzy twierdzą, to znaczy, że nikt nie będzie z niego korzystał, więc problemu nie ma 🙂
    Moim zdaniem jednak Lublin zach. jest potrzebny przede wszystkim tym, którzy na pociąg przyjdą na piechotę, wszyscy ci, którzy będą zamierzali przyjechać samochodem / autobusem to i tak wybiorą dworzec główny, bo tam są kasy, sklepy, poczekalnie. Podsumowując: Tu jest potrzebny po prostu jeden porządny chodnik do ulicy Szafirowej, a nie megalomańskie węzły przesiadkowe, gigantyczne pętle i parkingi. Z tego przystanku będą korzystać ci, którzy koło niego mieszkają, takie jest moje zdanie i takie były założenia pierwotne. A węzeł przesiadkowy buduje się przy obecnym dworcu głównym na Gazowej i tam główkujcie z dobrym skomunikowaniem 🙂