Agenci pobudzeni przez radnych?

Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi tzw. czynności analityczne ws. przebudowy Parku Ludowego, której koszt wzrósł o ponad 8 milionów złotych. Nie wiadomo, kiedy zapadnie decyzja o wszczęciu ewentualnej kontroli, której domagają się radni Prawa i Sprawiedliwości. Miasto odpiera zarzuty i zapewnia, że przy przebudowie Parku Ludowego nie doszło do żadnych nieprawidłowości.


– Trwają czynności analityczno-informacyjne. Nie jest to kontrola, a wstępne czynności. Ich wynik przesądzi o ewentualnych dalszych krokach – mówi Temistokles Brodowski, rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego, nie precyzując, kiedy może zapaść decyzja ws. wszczęcia ewentualnej kontroli.

Przypomnijmy, że pod koniec lutego lubelska rada miasta, głosami klubu Krzysztofa Żuka, zdecydowała o przeznaczeniu dodatkowych ponad 8 milionów złotych na trwającą przebudowę Parku Ludowego. Okazało się, że inwestycja będzie droższa, aniżeli pierwotnie planowano. Opozycyjni radni Prawa i Sprawiedliwości uznali, że sprawą powinno się zająć Centralne Biuro Antykorupcyjne. – Uznaliśmy, że sytuacja wygląda dosyć nieciekawie i złożyliśmy do CBA za pośrednictwem delegatury w Lublinie wniosek o przeprowadzenie kontroli – powiedział pod koniec lutego na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, Piotr Gawryszczak – przewodniczący klubu radnych PiS.

– Nasz niepokój budzą kolejne dokonywane przez zamawiającego (czyli miasto – przyp. aut.) zwiększenia wartości przedmiotu zamówienia. Pierwsze z nich nastąpiło jeszcze przed zawarciem umowy, kiedy zamawiający zamierzał przeznaczyć kwotę ponad 27,5 mln złotych, a ostatecznie udzielił zamówienia na kwotę 34 mln 383 tysiące wykonawcy Budimex. Następnie wartość umowy zwiększano kilkakrotnie z różnych powodów – wyliczał przewodniczący klubu radnych PiS. Miasto odpiera zarzuty i przekonuje, że przy przebudowie Parku Ludowego nie doszło do żadnych nieprawidłowości.

Grzegorz Rekiel