Ala Mazurek nie żyje…

W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyły tłumy lublinian

31 grudnia na cmentarzu przy parafii pod wezwaniem św. Agnieszki na Kalinowszczyźnie odbył się pogrzeb Alicji Mazurek, uczennicy z Lublina, która po tragicznym wypadku przez dwa lata przebywała w śpiączce. Młodzi ludzie pożegnali nastolatkę białymi różami.


Alicja była uczennicą Pallotyńskiego Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie i ewangelizatorką ze wspólnoty Guadalupe. 19 lutego 2018 r. została poważnie ranna w wypadku samochodowym. Auto, które prowadził jej kolega ze wspólnoty, uderzyło w wiadukt przy al. Tysiąclecia w Lublinie. Kierowca zginął na miejscu a Alicja przez wiele miesięcy walczyła o życie. Była pacjentką Kliniki Budzik, a później rehabilitowano ją w innych ośrodkach i w domu.

W pomoc dla młodej, uśmiechniętej dziewczyny w specjalnej akcji „#Wstawaj Alicja” zaangażowali się bliscy i przyjaciele z całego kraju. Organizowano koncerty, zbiórki w lubelskich kościołach, kiermasze książek czy zbiórki internetowe. Alicja i jej rodzina zostali otoczeni także modlitwą i ludźmi dobrego serca a jej historia poruszyła serca wielu osób.

Rodzice Ali – Agnieszka i Wojciech Mazurkowie – tuż przed świętami Bożego Narodzenia z myślą o rehabilitacji córki i innych potrzebujących młodych ludziach otworzyli pierwszy w naszym regionie Ośrodek Neurorehabilitacji w podlubelskiej Turce. Ala doczekała jego otwarcia.

Młoda, utalentowana i pełna wiary

Przed wypadkiem Ala była bardzo aktywną dziewczyną, zaangażowaną w różne grupy religijne. Razem ze swoimi znajomymi z osiedla założyła oddział KSM-u przy swojej parafii w Turce i dołączyła do Wspólnoty Guadalupe. Jej piękny głos wielokrotnie można było usłyszeć w lubelskich kościołach. – Wiemy, że Alicja jest bardzo szczęśliwa w Niebie, dlatego w miarę możliwości prosimy u ubranie się na ceremonię pogrzebową w jasnych kolorach – prosili przed pogrzebem bliscy dziewczyny.

Pogrzebowa msza św. w kościele pw. św. Agnieszki na Kalinowszczyźnie była dziękczynieniem za życie Alicji i zgromadziła setki uczestników. – 6 kwietnia 2000 roku, w roku milenijnym Pan Bóg z nadmiaru Swojej miłości postanowił, że podzieli się nią z Agnieszką i Wojtkiem. 19 lat temu przyszła do ich rodziny, jako Dar od Boga – Alicja – mówił podczas kazania ks. Emil Mazur.

– Nie bała się wyznawać wiary wśród swoich kolegów. Ona żyła Bogiem, pochylała się nad drugim człowiekiem, modliła za potrzebujących, pocieszała smutnych. Potrafiła i płakać, i milczeć z tymi, którzy tego potrzebują – podkreślał. Alicja zmarła wśród bliskich 29 grudnia 2019 roku. Miała 19 lat. Emilia Kalwińska