Alarm przy bankomacie

Przez blisko dwie godziny chełmscy policjanci pilnowali, aby nikt nie wypłacał pieniędzy z bankomatu przy ul. Partyzantów. Ponoć po korzystaniu z niego z konta klientów miały znikać pieniądze.

O sprawie dowiedzieliśmy się od naszego Czytelnika, który wieczorem we wtorek (17 października) chciał skorzystać z bankomatu przy ul. Partyzantów.
– Policjanci zabronili mi wypłacić pieniądze. Mówili, że prawdopodobnie ktoś majstrował przy urządzeniu i korzystanie z niego nie jest bezpieczne – opowiada mężczyzna.
Podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie, potwierdza te informacje. – Tego dnia otrzymaliśmy zgłoszenie od kobiety, która podejrzewała, że z bankomatem przy ul. Partyzantów jest jakiś problem. Mówiła, że po skorzystaniu z niego z jej konta zniknęły pieniądze – mówi rzecznik.
Na miejscu pojawili się funkcjonariusze, którzy przez blisko dwie godziny pilnowali, aby nikt nie korzystał z bankomatu. Tym bardziej, że dostrzegli, że klawiatura na urządzeniu była naruszona.
W międzyczasie kobieta, która wcześniej twierdziła, że ktoś dobrał się do jej konta, ponownie skontaktowała się z komendą. Okazało się, że ze zniknięciem pieniędzy z jej konta nie miał nic wspólnego wskazany wcześniej bankomat. Zatem do żadnego przestępstwa nie doszło, a całe zamieszanie zakończyło się tym, że policja poinformowała bank, że klawiatura urządzenia jest uszkodzona. (mg)