Apelu sejmiku nie będzie

Mający większość radni PiS, nie zgodzili się, by Sejmik Województwa Lubelskiego podjął uchwałę w sprawie apelu do rządu o niezwłoczne podjęcie działań w celu odblokowania pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Projekt takiego dokumentu chcieli wnieść pod obrady radni Polskiego Stronnictwa Ludowego.


– Przeciągający się niepotrzebnie spór z Komisją Europejską wynikający z braku spójnego stanowiska Rządu RP co do realizacji tzw. kamieni milowych zapisanych w KPO, na które zgodził się Rząd, powoduje, że Polska jest jednym z dwóch krajów, spośród dwudziestu siedmiu w Unii, dla których Komisja Europejska nie uruchomiła jeszcze środków z KPO.

Przez to straciliśmy szansę na zaliczkę w wysokości 4,7 mld euro, która mogła zostać wypłacona tylko do końca 2021 r. Dalsze opóźnianie uruchomienia środków z KPO doprowadzi do bezpowrotnej utraty części środków, ponieważ do końca 2022 r. musi zostać zakontraktowane 70 % sumy z KPO, a do końca 2023 – cała. Wydatki można ponosić do końca 2026 r.

Czasu jest coraz mniej, a do wykorzystania jest 58,1 mld euro. Polską racją stanu jest uruchomienie środków z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO). Apelując, Sejmik Województwa Lubelskiego wyraża przekonanie, że odpowiedzialność za prawidłowy rozwój i funkcjonowanie państwa polskiego i polskich samorządów weźmie górę nad partyjnymi rozgrywkami. Zmarnowanie tej szansy będzie zaniechaniem, którego nie wybaczą nam przyszłe pokolenia Polaków – zapisali w projekcie uchwały radni PSL.

Do jej głosowania jednak nie doszło, bo już na początku sesji przewodniczący klubu radnych PiS Ryszard Szczygieł wniósł o jej zdjęcie z porządku obrad, wskazując, że taki apel wykracza poza kompetencje sejmiku, a w sprawie KPO radni PSL powinni interweniować u swojego lidera, europosła Krzysztofa Hetmana, bo środki z KPO dla Polski blokuje opozycja.

W odpowiedzi przewodniczący klubu PSL Marek Kos zarzucił radnym PiS, że „boją się narazić towarzyszom w Warszawie”, a radna Bożena Lisowska (KO) przypominała, że tego typu stanowiska były przez Sejmik w przeszłości przyjmowane wielokrotnie. W wymianę zdań włączył się również wicemarszałek Michał Mulawa, wytykając radnym opozycji, że przedwcześnie rozpoczęli kampanię wyborczą.

Głosami radnych PiS projekt uchwały został zdjęty z porządku obrad. RD