Archeolodzy weszli na Górkę

Od kilku lat latem trwają archeologiczne badania na Górze Chełmskiej. Naukowcy zakładają kolejne wykopy i badają pozostałości XIII-wiecznej rezydencji Daniela Romanowicza.

Unikatowa budowla wykonana z glaukonitu, czyli „zielonego kamienia”, poddawana jest badaniom od wielu lat, a wciąż dokonywane są tu nowe odkrycia. W pracach uczestniczą także zagraniczni naukowcy. Wśród nich są tacy, którzy co roku właśnie po to przyjeżdżają do Chełma. Dla nich udział w takich wykopaliskach to gratka i niezwykłe doświadczenie. Ranga tych obiektów jest wysoka, a unikatowa architektura, związana z cywilizacją bizantyjską nie ma sobie porównywalnej.

Z tego punktu widzenia to jedyne takie badania w kraju. Ten sezon wykopalisk na Wysokiej Górce będzie wyjątkowy, bo stanowi podsumowanie dotychczasowych prac realizowanych m.in. dzięki pieniądzom z Polskiej Akademii Nauk. Nadzoruje je prof. Andrzej Buko z PAN. Ci, którzy odwiedzili ostatnio „Górkę”, widzieli tam ogrodzony i zasłonięty plandeką wykop usytuowany przed kopcem oznakowany tabliczką „Wstęp wzbroniony. Badania archeologiczne”. To tam rozpoczęły się właśnie prace naukowców.

– Zamierzamy poszerzyć wykop i w pełnym zakresie zbadać to miejsce, gdzie znajdowała się wieża – mówi Stanisław Gołub, archeolog, prowadzący badania. – Do końca roku planujemy opracować książkę, będącą podsumowaniem prac z ostatnich lat. Monografia będzie wydana w przyszłym roku. Wysoka Górka z zespołem rezydencjalnym to jeden z naszych najcenniejszych zabytków o niezwykłej architekturze. To miejsce było przed wiekami centrum życia politycznego i sakralnego miasta.

Wśród ciekawych znalezisk, na które do tej pory natrafili archeolodzy, są ozdobne elementy posadzki budowli sakralno-mieszkalnej, położonej w centrum zespołu rezydencjalnego Daniela, fragmenty kolczugi, ikon z brązu, szklanych wyrobów, pucharów, bełt do XIII-wiecznej kuszy – pozostałość po najazdach Batu-chana. Elementy te naukowcy wydobywają bardzo ostrożnie, także przy użyciu narzędzi dentystycznych. Znalezione zabytki poddawane są konserwacji. W ubiegłym roku wielką sensacją była bogato zdobiona, metalowa trumna, na którą natrafili naukowcy.

Był to pierwszy pochówek na Wysokiej Górce. Nikt się tego nie spodziewał, bo w pobliżu nie było cmentarza (nekropolia istniała poniżej). Trumnę złożono w tym wyjątkowym miejscu w XVII lub XVIII wieku. Z nieznanych przyczyn. Znajdowały się w niej dobrze zachowane szczątki mężczyzny. Nie wiadomo, kim był i dlaczego zmarł. Musiał być bogaty, bo miał złote zęby i trepanowaną czaszkę. (mo, fot. arch.)