Areszt za cztery piwa

Dwaj włodawianie nie mieli grosza przy duszy, ale byli bardzo spragnieni. Chęć wypicia piwa była tak duża, że wzięli duży nóż i weszli do sklepu. Trzeba przyznać, że wielkich potrzeb nie mieli. Grożąc ekspedientce ostrzem, wzięli cztery butelki złocistego trunku i dali nogę.

Do zdarzenia doszło w sobotę (3 lutego) rano na terenie jednego z włodawskich sklepów. – 22 i 42-latek z Włodawy ukradli 4 piwa, a następnie grozili pracownicy przy użyciu ponad 30-centymetrowego noża – mówi Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – Policjanci bardzo szybko wytypowali sprawców i ich zatrzymali. Obaj byli pod działaniem alkoholu i trafili do policyjnego aresztu. Mundurowi w miejscu, gdzie przebywali, ujawnili nóż i puste już butelki po skradzionym piwie. Mężczyźni usłyszeli już zarzuty kradzieży rozbójniczej, a 42-latek dodatkowo kierowania gróźb karalnych. Sąd zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Za kradzież rozbójniczą grozi do 10 lat pozbawienia wolności. (bm)