ASF – wielki problem

(8 i 9 września) W Urzędzie Gminy w Hannie oraz w Starostwie Powiatowym we Włodawie odbyły się spotkania skierowane do rolników z powiatu włodawskiego. Przedstawiciele Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Ośrodka Doradztwa Rolniczego we Włodawie oraz Powiatowego Inspektoratu Weterynarii dzielili się wiedzą dotyczącą zagrożenia wirusem afrykańskiego pomoru świń (ASF).

ASF jest chorobą groźną dla trzody chlewnej oraz dzików, powodującą niemal stuprocentową śmiertelność w zakażonej populacji. Wirus ją wywołujący co prawda nie jest groźny dla człowieka, jednak ze względu na swoją zjadliwość, odporność na warunki zewnętrzne i łatwość rozprzestrzeniania się może powodować duże straty materialne w gospodarstwach, w których wystąpi.
Problem pomoru istnieje w Polsce od 2014 r., kiedy to pojawiły się pierwsze przypadki, najpierw wśród dzików, potem wśród świń. W ostatnim czasie przybyło wiele nowych ognisk choroby. Zagrożone jest również województwo lubelskie.
Specjaliści z ODR oraz innych instytucji zwracali uwagę na znaczenie bioasekuracji w ograniczaniu rozprzestrzeniania się wirusa. Ponieważ choroba jest praktycznie nieuleczalna, bardzo istotne jest zapobieganie jej rozprzestrzenianiu. Rolnicy muszą uniemożliwić kontakt swoich zwierząt, ale też pasz i ściółki, z patogenami. Zarazki mogą zostać przeniesione przez zwierzęta, owady, ptaki czy gryzonie, ale i przez ludzi.
W praktyce, analizując mapę rozprzestrzeniania się ASF w Polsce oraz śledząc historię poszczególnych ognisk choroby, okazuje się, że szerzeniu się epidemii najbardziej sprzyja niefrasobliwość człowieka. Wirus może dostać się do gospodarstwa nie tylko na zanieczyszczonej odzieży, butach i kołach pojazdów. Zdarzały się przypadki, gdy rolnik sprowadzał go do swojej hodowli wraz z zakażonymi prosiętami zakupionymi z niewiadomego źródła. Dlatego ważne jest znakowanie zwierząt i terminowe zgłaszanie wszystkich zdarzeń, jak urodzenia i przemieszczenia, o czym mówił przedstawiciel Agencji.
– Tak naprawdę nic nie zastąpi zdrowego rozsądku i dobrej woli hodowców świń. Tylko wspólnym wysiłkiem odpowiednich służb oraz samych rolników – i to zarówno tych większych, jak i tych utrzymujących jedną czy dwie świnie – można zatrzymać rozprzestrzenianie się choroby – mówiono podczas spotkań.
Obecnie cały powiat bialski oraz gmina Hanna w powiecie włodawskim znajdują się w strefie ochronnej, tzw. żółtej. Obowiązuje w niej zakaz urządzania wystaw, pokazów, targów i wszelkiego rodzaju spędów świń. Dozwolony jest handel, ale tylko sztukami, które posiadają świadectwa zdrowia wydane na podstawie badania klinicznego wykonanego co najmniej 24 godziny przed sprzedażą.
W strefie zapowietrzonej, czerwonej, możliwy jest obrót zwierząt wyłącznie za zgodą powiatowego lekarza weterynarii. Ponadto zwierzęta na minimum 15 dni przed sprzedażą muszą zostać poddane badaniu krwi oraz badaniu klinicznemu. (opr. pk)