Astronomiczna opłata legalizacyjna wykończyła lubelski escape room

To już koniec naszej przygody. Ciężko w to uwierzyć, ale to prawda – poinformowali właściciele Archiwum Kryminalnego – popularnego „pokoju zagadek”, mieszczącego się przy lubelskim Rynku. Wszystko przez decyzję Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.


Inspektorat nakazał „natychmiastowe wstrzymanie użytkowania dwóch pomieszczeń: „Komisariatu numer 2” i „Gabinetu Marszanda”. Urzędnicy zarzucili PTTK, czyli właścicielowi lokalu wynajmowanego przez Archiwum Kryminalne, „użytkowanie go niezgodnie z przeznaczeniem”. – Formalnie nie jesteśmy stroną postępowania. Zdaniem urzędników dokonaliśmy jednak samowoli budowlanej, malując ściany na zielono albo wieszając obrazy na ścianach. Urzędnikom zabrakło zdrowego rozsądku – uważa Robert Niedziałek, współwłaściciel escape roomu. Inspektor zaproponował właścicielom escape roomu wpłacenie wynoszącej 150 tysięcy złotych tzw. opłaty legalizacyjnej.

„To astronomiczna kwota. Jest dla nas nie do przyjęcia. Decyzja oznacza dla nas konieczność zamknięcia Archiwum Kryminalnego z dnia na dzień” – informują na Facebooku właściciele.

Internauci są zbulwersowani: „Te pokoje były niesamowicie ciekawe i oryginalne. Wielka strata dla naszego miasta, bo bardzo często był to jeden z punktów planu turystów przyjeżdżających do Lublina. Jest to skandal, że zamyka się tak interesujące miejsce tylko dlatego że ktoś na górze tego sobie życzy”, „No, to dobili najlepszy escape room… To nie była tylko rozrywka, ale i wielka wartość dodana, dzięki której był to też jeden z atrakcyjniejszych punktów na turystycznej mapie miasta”, „Straszne.

Bardzo mi przykro. Byłam w weekend z grupą w ramach wieczoru panieńskiego. Wszystkim bardzo się podobało. Nikt nie miał do niczego zastrzeżeń” – to wybrane komentarze internautów na facebookowym profilu Archiwum Kryminalnego.

Przypomnijmy, że intensywnie prowadzone kontrole ruszyły po tym, gdy na początku stycznia w jednym z koszalińskich escape roomów wybuchł pożar. Zginęło w nim pięć 15-letnich dziewczynek. Zdaniem prokuratury do tragedii doszło wskutek zaniedbań właściciela. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że straż pożarna skontroluje podobne pomieszczenia w całej Polsce. Sęk w tym, że właściciele Archiwum Kryminalnego pozytywnie przeszli kontrole przeciwpożarowe.

– Spełnialiśmy wszystkie wymogi bezpieczeństwa, przeszliśmy niezapowiedziane kontrole straży pożarnej. Ponieważ nam, jako przedsiębiorcom i operatorom escape roomu, nie można było nic zarzucić, urzędnicy postanowili prześwietlić właściciela kamienicy. To klasyczny przykład sytuacji „pokaż mi człowieka, a znajdę na niego paragraf – czytamy na facebookowym profilu escape roomu. „Jak tragedia spowodowana przez jednego, nieodpowiedzialnego przedsiębiorcę wywołała polowanie na czarownice.

Państwo rękami swoich organów powinno takie sytuacje gasić, by nie dopuścić do rozprzestrzeniania się bezpodstawnej psychozy strachu, a nie dolewać oliwy do ognia” – skomentował jeden z internautów. Zamknięcie Archiwum Kryminalnego przy Rynku nie oznacza jednak likwidacji „Dziupli Złodziei” i „Let me out”, czyli podobnych pomieszczeń mieszczących się przy ulicy Złotej, które należą do tych samych właścicieli.

Grzegorz Rekiel