Awans Lublina do PlusLigi to tylko kwestia czasu

Mateusz Kuśmierz (na zdjęciu w górnym rzędzie trzeci z prawej) zanim trafi do klubu z Suwałk był trenerem II-ligowego ZKS Cukrownik Lublin. W klubie z ul. Krochmalnej młody szkoleniowiec spotkał się między innymi z obecnym prezesem LKPS Lublin Krzysztofem Skubiszewskim (występował na pozycji libero) oraz wiceprezesem Maciejem Krzaczkiem (grał na pozycji atakującego). Powyżej prezentujemy zdjęcie zespołu z sezonu 2012/2013, ostatniego w historii ligowej rywalizacji klubu z Lublina. W 2013 roku, po 12 latach działalności, Cukrownik został rozwiązany

Mateusz Kuśmierz, trener siatkówki z Lublina od 6 lat pracuje w Suwałkach. Jego zespół Ślepsk Malow przed rokiem awansował do PlusLigi, choć po rundzie zasadniczej nikt na drużynę znad Czarnej Hańczy nie postawiłby nawet centa. Sezon zasadniczy zespół zakończył bowiem na czwartym miejscu. Do awansu przymierzani byli inni: Stal Nysa, Lechia Tomaszów Mazowiecki czy też BBTS Bielsko-Biała. Czy w tym roku mogło być podobnie z LUK Politechniką, gdyby sezon z uwagi na epidemię koronawirusa nie został zakończony przedwcześnie? 31-letni szkoleniowiec nie ma najmniejszych wątpliwości,
o czym mówi w rozmowie z „Nowym Tygodniem”.

Zanim porozmawiamy o udanym sezonie Ślepsk Malow Suwałki w PlusLidze oraz siatkarzach pierwszoligowej LUK Politechniki Lubin szybki szybki powrót do przeszłości. „Junior”, „Lewy” i „Stołek” to…?

Mateusz Kuśmierz: Zawodnicy lubelskiego Cukrownika, zespołu który prowadziłem w II lidze. Kolejno Łukasz Bieńko, wychowanek klubu z Krochmalnej, Łukasz Kostrzewa oraz Paweł Toborek, kolejny z wychowanków. Pierwszy i trzeci byli o kilka miesięcy starsi ode mnie, zresztą tak jak większość zawodników tej drużyny.

Wspominając dawne czasy i Cukrownika musi paść na pewno jeszcze jedno nazwisko: Adam Grochal.

– To statystyk lubelskiej drużyny, dzięki któremu trafiłem do… Suwałk. To on znalazł w Internecie, że Ślepsk szuka II trenera. Wysłałem e-mail do klubu, który występował wówczas w I lidze. Prezesem Ślepska był Michał Wiśniewski. Dał mi szansę. Przyznać muszę, że ta chęć wyjazdu z Lublina narastała od dłuższego czasu. Dzisiaj na pewno nie żałuję, że podjąłem taką decyzję.

Zespół z Suwałk w zakończonym niedawno sezonie zajął w PlusLidze świetne, jak na beniaminka dziewiąte miejsce. Wróćmy jednak do okoliczności, w jakich drużyna wygrała I ligę i wywalczyła awans do PLS. Po rundzie zasadniczej pierwszoligowych rozgrywek zajmowaliście dopiero czwarte miejsce!

– Nie byliśmy faworytami. Do awansu przymierzane były Stal Nysa, BBTS Bielsko-Biała czy też Lechia Tomaszów Mazowiecki. Najbardziej obawialiśmy się zespołu z Bielska-Białej, z którym przyszło nam się zmierzyć w ćwierćfinałach. O ile ze Stalą i Lechią wygrywaliśmy w sezonie zasadniczym, o tyle z BBTS zanotowaliśmy dwie porażki. Wiedziałem, że jeśli uda nam się przełamać bialczan, szanse na awans będą i to spore. Po pierwszym zwycięstwie nad BBTS zespół był już na tyle zmotywowany, że to wystarczyło by z rozpędu sięgnąć po awans.

W tym miejscu muszę nawiązać do siatkarzy LUK Politechniki Lubelskiej, którzy w zakończonych niedawno przedwcześnie rozgrywkach Krispol 1. ligi zajęli trzecie miejsce. Gdyby rozegrana została faza play-off lubelscy akademicy mogli pójść w ślady zespołu z Suwałk?

– Jestem o tym przekonany. Po tym, jak drużyna z Lublina tuż przed świętami Bożego Narodzenia wygrała u siebie ze Stalą Nysa poszatkowanym składem, mogła i to sporo namieszać w fazie play-off. Po powrocie kontuzjowanych zawodników Politechnika wygrywała mecz za meczem. Tak jak my, mogła być już nie do zatrzymania przez inne drużyny i wywalczyć awans do PlusLigi.

Póki co PlusLigi w Lublinie nie ma, ale klubowi działacze już zapowiadają walkę o awans w kolejnym sezonie.

– Patrząc na to, co ostatnio dzieje się w Lublinie, na atmosferę wokół siatkówki w mieście jestem przekonany, że awans to tylko kwestia czasu.

Ślepsk Malow ma za sobą niezwykle udany sezon, za taki bowiem trzeba uznać dziewiąte miejsce beniaminka w 14. zespołowej stawce!

Ten sezon pokazał, że warto było walczyć o PlusLigę, jak bardzo była ona potrzebna dla regionu, dla naszych wspaniałych kibiców, którzy wypełniali halę do ostatniego miejsca i żywiołowo nas dopingowali. Może nie będę obiektywny, ale nasi kibice byli jednymi z najlepszych w lidze. Co do 9. miejsca, to ten wynik jest ukoronowanie ogromnej pracy bardzo wielu ludzi.

Dla Pana pierwszy sezon w PlusLidze to także znakomite doświadczenie. Jak to jest pracować u boku tak znakomitego szkoleniowca jak Andrzej Kowal?

To duży honor i zaszczyt móc uczyć się od takiego trenera. Wiedza, aspekty techniczne i do tego ten niebywały spokój, zdejmowanie presji z zespołu, tworzenie w drużynie wspaniałej atmosfery. Cieszę się, że w kolejnym sezonie będę mógł w Suwałkach dalej współpracować z trenerem Kowalem.

Dziękuję za rozmowę

BAS

W sezonie 2010/11 trener Mateusz Kuśmierz awansował z zespołem Cukrownika do II ligi. Najpierw drużyna z Krochmalnej wygrała lubelską III ligę o 3 punkty wyprzedzając AZS Politechnikę Lubelską, a następnie okazała się najlepszą w rozgrywanych w Lublinie turniejach półfinałowym i finałowym o wejście do II ligi